Stali chwilę nieruchomo. Nicole na początku nie bała się, lecz kiedy zobaczyła jak bardzo wszyscy są przerażeni zaczęła panikować. Podbiegła do Liama i rzuciła mu się na szyje. Po policzku zaczęły spływać jej łzy.
-Czy teraz wszystko tak będzie wyglądało?- szepnęła mu do ucha mocno go ściskając. Liam przytulił ją delikatnie, również był w szoku. Wlepiał wzrok tylko w jeden punkt.- Proszę, powiedz, że dadzą nam spokój, nie będą fotografować na każdym kroku. Że będziemy mieli wszyscy czas dla siebie. Że będzie tak jak przedtem... Proszę- mówiła przez łzy.
-Zobaczymy jak to będzie- pogładził ją po włosach, wziął za rękę i poprowadził do salonu.
Harry stał naprzeciwko Olgi. Dziewczyna spojrzała na niego zapłakanymi oczami i spuściła głowę. Hazza nie mógł znieść takiego widoku. Rzucił gazetą o ziemię z całej siły i zaczął przeklinać.
-Wiedziałem, że tak będzie!- złapał się za głowę.- Musimy jak najszybciej coś z tym zrobić- powiedział do Louisa kiwając głową. Eleanor podeszła do Olgi. Poklepała ją po ramieniu.
-Wiem jak się czujesz. Przeżywałam kiedyś to samo. Prędzej czy później albo dadzą nam spokój, albo się do tego przyzwyczaimy- uśmiechnęła się. Olga otarła łzy i poszła do salonu, gdzie siedzieli już wszyscy. Harry poszedł do kuchni po szklankę wody dla dziewczyn. Przyjaciółki sięgnęły po picie drżącymi rękami. Nicole uspokoiła się już, ale Olga dalej to bardzo przeżywała. W końcu na okładce była ona całująca się z jakąś gwiazdą. Ona. Zwykła dziewczyna z małego kraju, z małej miejscowości, nie była nawet jakąś "gwiazdą" w szkole. Przyjechała na wakacje świetnie się bawić. Nigdy nie pomyślała, że może się wydarzyć coś tak absurdalnie dziwnego. To było aż nieprawdopodobne.
-Co ja mam teraz zrobić?- szepnął Hazza do Zayna.
-Nie mam pojęcia. Mamy dwa wyjścia. Albo przemilczymy sprawę, albo spróbujemy to wszystko jakoś wytłumaczyć...
-Nie!- krzyknęła Olga słysząc słowa Malika.- Nie przyznamy się do niczego, nie mam zamiaru być śledzona przez paparazzi. Chcę wrócić do normalności...- powiedziała ściszając głos. Harry zdziwił się.
-Co masz na myśli?- złapał ją za rękę
-Harry... wydaje mi się, że powinniśmy skończyć naszą znajomość.- Taka wiadomość zaszokowała wszystkich. Nawet Nicole zerwała się z fotela. Podeszła do Olgi, złapała za rękę i pociągnęła za sobą do kuchni.
-Co ty wyprawiasz? Naprawdę chcesz to skończyć? Popatrz jak wam się pięknie układa. Jesteś dla niego wszystkim i z tego co zauważyłam on dla ciebie też.
-Nieprawda...
-Nie zaprzeczaj, proszę cię! Nie pozwól jakimś głupim dziewuchom i pojebanym paparazzi zniszczyć to co macie. Zastanów się nad tym
-... Nie chcesz tego tylko dlatego żebyś mogła dalej utrzymywać z nimi kontakt- powiedziała spokojnie Olga
-Czy ciebie już do reszty...Wrrr! Olga, zrozum to. Jeżeli naprawdę, z całego serca nie chcesz się z nim spotykać to ja uszanuję twoją decyzję i zrobię tak samo z Liamem. Ale jeśli masz w sobie chociaż małą, maluteńką iskierkę wątpliwości - nie rób tego. Zostawiam decyzję tobie.
-Ona od początku była moja.
Nicole weszła do salonu. Harry siedział na miejscu Olgi z twarzą w dłoniach.
-I jak?- podniósł się
-Nie wiem. To jej decyzja- popatrzyła na niego smutno. Podeszła do niego i powiedziała przyciszonym głosem.- Harry, cokolwiek ona zdecyduje, wiedz, że bardzo dużo dla niej znaczysz. Ona może temu zaprzeczać, wyrzekać się wszystkiego, ale ja znam ją zbyt dobrze. Obiecaj mi, że będziesz o nią walczył.
-Nawet przez myśl mi nie przeszło żeby się poddać- odpowiedział Hazza.
"Jezu, Olga ma takiego świetnego chłopaka. Chociaż nie. Nawet nie wiem czy rzeczywiście są razem. Wszystko na to wygląda, ale to chyba nie jest ogłoszone "oficjalnie". Chcę dla niej jak najlepiej. Po tej całej akcji z Ericiem... Nikomu nie życzę czegoś takiego. Ciągle ją ktoś ranił. Ma szczęście, że znalazła takiego faceta jak Harry. Nie pozwolę komuś zepsuć jej szczęścia."- pomyślała Nicole. Z myślenia wyrwał ją widok Olgi wchodzącej niepewnie do salonu. Dziewczyna spojrzała na wszystkich smutnym wzrokiem. Zauważyła, że Niall trzyma mocno kciuki mówiąc coś pod nosem. Uśmiechnęła się delikatnie.
Będzie mi go brakowało - pomyślała. Harry wlepił w nią swój wzrok. Kiedy zobaczył jej uśmiech zaświeciły mu się oczy. Wiedział, że to dobry znak. Powoli zaczynał się cieszyć. Spojrzał na Nicole, która nadal była zdenerwowana. Popatrzyła na niego i skinęła głową.
-Słuchajcie. Ten czas, który z wami spędziłam był najlepszym okresem w moim życiu. Nigdy bym nie pomyślała, że spotkam takich wspaniałych ludzi. Ale niestety, bajka nie trwa wiecznie. Jak już się pewnie domyślacie... Nie będziemy się widywać. Muszę wrócić do normalnego życia, do takiego jak przedtem. Kiedy będą mnie nachodzili paparazzi to nie będzie już normalne. Mam nadzieję, że rozumiecie.- Olga mówiła ze łzami w oczach. Nerwowo gestykulowała rękami. Spuściła głowę i ruszyła w stronę Harrego. Wszyscy popatrzyli po sobie. Liam przytulił do siebie Nicole tak mocno jak jeszcze nigdy. Dziewczyna liczyła się z decyzją przyjaciółki, ale miała nadzieję, że jednak wszystko potoczy się inaczej. Wiedziała, że są nikłe szanse na dalsze spotykanie się z chłopcami. A przecież tak dobrze się dogadywali. I co... Teraz tak wszystko miało się skończyć?
-Jakoś to rozwiążemy, proszę- błagał Harry.
-Będzie mi ciebie brakowało- pocałowała go w policzek.
********************
-To znaczy... To znaczy, że już się więcej nie zobaczymy?- powiedział łamiącym się głosem Niall. Nicole w odpowiedzi wzruszyła ramionami. Miała łzy w oczach.
-Będziesz dzwonił?- uśmiechnęła się
-Jeszcze się pytasz?- przytulił ją.- Na pewno tego chcecie?
-My tego nie chcemy, musimy. Nie przywykniemy do tego całego zamieszania. My jesteśmy zwykłymi dziewczynami, nie chcemy tego zmieniać.
-Wiesz... W tej jednej jedynej chwili żałuję, że staliśmy się popularni- posmutniał.
-Ej nooo, przestań. Czuję się winna- zaśmiała się.
-I bardzo dobrze. Muszę wzbudzić w tobie takie delikatne poczucie winy to zostaniesz- zażartował.
-Uważaj, haha. Wiesz co?- spojrzała na niego.- Poprawiłeś mi humor
-Bardzo się cieszę- uśmiechnął się i pomyślał "chciałbym to robić codziennie"- Ale wiesz, że nie dam ci spokoju?
-Haha, taak, będę na to czekać- Uściskała go mocno. I ruszyła w stronę Liama
-Nicole...
-Tak?- obróciła się
-A nie... Już nic.- odpowiedział zrezygnowany. W sumie nawet nie wiedział co chce jej powiedzieć. Chciał ją po prostu zatrzymać. Nika podeszła do Liama i jak zwykle zaczęli się całować.
-Są przecież telefony, prawda?- powiedziała Nika odrywając się od pocałunku.
-No to co, ja wolę cię mieć tutaj, przy sobie- przyciągnął ją do siebie.
Harry z Olgą trwali w milczeniu. Dziewczyna siedziała mu na kolanach i przeczesywała jego loki. Były takie delikatne. Hazza ciągle wpatrywał się w Olgę, nie mógł się napatrzeć. Nie docierało do niego, że już niedługo ona zniknie, nie będą się widywać. Być może będą rozmawiać przez telefon, przez skypa, ale to przecież nie to samo. Chciał być zawsze blisko niej.
-Olga... Wiesz, że bardzo dużo dla mnie znaczysz?
-Wiem.
-I wiesz, że mnie ranisz?
-Harry, ja muszę tak zrobić. Widziałeś jaki się zrobił z tego szum, Zayn przed chwilą sprawdzał twittera. Oni nie dadzą nam spokoju. Ty też pewnie nie chcesz brać udziału w takim zamieszaniu. To dla naszego dobra
-Ale Lou i Eleanor są razem i nie przeszkadza im to wszystko.
-Jesteś pewny, że im nie przeszkadza? Lou jest twoim najlepszym przyjacielem, nie mówił ci nic?
-No... chyba nie. Zależy o czym.
-Nicole mi mówiła, że pomiędzy Lou a El się psuje właśnie z powodu mediów.
-Ale możemy spróbować to przetrwać- prosił Harry
-Wolę nie ryzykować
-Ej, proszę- złapał ją mocno za rękę
-Harry nie!- podniosła głos wstając z jego kolan. Szarpnęła swoją rękę i zwróciła się do Louisa
-Możemy już jechać do domu?- zapytała. Louis tylko na nią popatrzył.- Bardzo proszę?- zrobiła słodkie oczy
-Okej- powiedział Louis zabierając kluczyki do auta. Dziewczyny pożegnały się ze wszystkimi i wsiadły z Lou do samochodu. Całą drogę przemilczeli. W końcu Louis zapytał
-Olga, jeżeli to chodzi o mnie i o Eleanor to...
-Nie- przerwała mu - ta sytuacja nie ma tutaj jakiegoś większego znaczenia. Wy sobie radzicie, ale El jest modelką, jest jej z tym o wiele łatwiej. Słuchaj, temat skończony. Miło było, ale wszystko się kiedyś kończy, nie roztrząsajmy tego, proszę.
-Ok. A obiecasz mi, że spotkamy się jeszcze chociaż raz?- uśmiechnął się
-Zobaczymy- odpowiedziała wyglądając prze okno.
Dziewczyny weszły do swojego apartamentu. Czuły się dziwnie... Tak jakby jutro miały się spotkać z chłopcami, ale to było tylko złudzenie. Poszły wziąć prysznic, przebrały się i położyły się do łóżek.
*******
Następnego dnia Nicole obudził telefon. Tym razem nie spała dobrze. Za to Olgi nie dało się wybudzić za żadne skarby świata.
-Yyy, Olga? Olga- Nika budziła przyjaciółkę trącając ją
-Co chcesz?- powiedziała zaspanym głosem dziewczyna otwierając jedno oko
-Nie chcę nic mówić, ale... Masz 13 nieodebranych połączeń od Harrego.
-CO?!- Olga się zerwała- Pojebało go? Co on sobie wyobraża?
Nicole zaczęła się śmiać. Na widok zdziwionej i przestraszonej miny Olgi nie dało się zachować powagi.
-Co ja mam zrobić?- zapytała
-Nie wiem... Rób co chcesz- powiedziała Nicole i znowu zaczęła się śmiać. Podeszła to szafy by wziąć z niej jakieś świeże ubrania.
-Ja bym się na twoim miejscu nie śmiała... Zayn też wydzwaniał do ciebie całą noc- uśmiechnęła się dziewczyna spoglądając na telefon przyjaciółki.
-Oj wiem. Ciągle musiałam go zrzucać. Znając życie Liamowi znowu wyładowała się komórka.- usiadła na łóżku.- Ciężko ci?
-Trochę na pewno. Ale damy sobie rade. Nie takie rzeczy przeżywałyśmy razem- przytuliła ją.
-Idę się przebrać i zrobię ci śniadanie. Jak coś to będę wołać- puściła jej oko i zeszła na dół. Olga leżała na łóżku myśląc o Harrym. Wspominała te wszystkie chwile, w których byli razem, kiedy byli szczęśliwi. Uroniła nawet łzę. Usłyszała wtedy dźwięk telefonu. 14 nieodebrane połączenie... Jedno w tę czy we w tę nie zrobi różnicy. Wiedziała, że jest mu z tym ciężko, jej też było. Ale musiała dać radę.
-OLGA! ZŁAŹ NA DÓŁ- krzyknęła Nicole.
-Idę!
Olga zeszła do kuchni, gdzie czekało na nią pyszne śniadanie.
-No no, postarałaś się. Niall byłby z ciebie dumny- zaśmiała się Olga
-Oj przestań...Niall robi o wiele lepsze żarcie. Np takie zapiekanki. Jak byłyśmy raz u nich nie mogłam przestać ich jeść, haha! Szkoda, że już ich nie posmakujemy- posmutniały obydwie.
-To co, jemy?- przerwała milczenie Olga
-No pewnie!- powiedziała Nicole i zasiadły do stołu.
-Ej słuchaj, mam pewien pomysł. Może byśmy się wybrały dzisiaj na plażę. Tylko we dwie, ty i ja, tak jak miało być od początku. Co ty na to?- zapytała Nika
-Noo- odpowiedziała Olga popijając kanapkę sokiem - całkiem dobry pomysł.
Po śniadaniu dziewczyny spakowały do torby wszystkie potrzebne rzeczy i wyszły z mieszkania. Były już całkiem niedaleko plaży kiedy jakiś samochód zatrzymał się obok nich. To był Marcus, właściciel ich apartamentu
-Witam piękne panie, może gdzieś podwieźć?- uśmiechnął się zalotnie
-Niee, dziękujemy- odpowiedziała Olga
-Ale nalegam.
-Ale my nie, dziękujemy za propozycję, lecz nie skorzystamy. Poza tym już niedaleko- powiedziała dość ostro Nicole
-Okej, okej. A tak przy okazji.. Mam już kilku chętnych do wynajmu apartamentu, w którym teraz mieszkacie. Kiedy się wyprowadzacie?
-Zastanowimy się i damy panu znać, do widzenia!- krzyknęła Olga machając Marcusowi i śmiejąc się. Mężczyzna pokręcił głową i odjechał.
Przyjaciółki znalazły się już na plaży. Rozłożyły ręczniki i zaczęły się opalać. Nagle usłyszały krzyki, piski i różne inne dziwne odgłosy. Nicole uniosła okulary i zobaczyła chłopców. Tak, tych chłopców, których powinny unikać. Za nimi szła gromada wydzierających się fanek i kilku reporterów z aparatami. Dziewczyna lekko szturchnęła przyjaciółkę. Olga zdziwiła się.
-O Boże, szybko. Zakładaj okulary zanim nas poznają!-krzyknęła. Niestety było za późno. Liam zdążył nawiązać kontakt wzrokowy z Nicole. Dziewczyna uśmiechnęła się a chłopak odwzajemnił to. Szepnął coś do ucha Louisowi i na jego twarzy pojawił się uśmiech. Chłopak pomachał Nice tak żeby nikt nie zauważył. Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i z powrotem założyła okulary.
-Całe szczęście, że nas to ominęło- powiedziała do Olgi
-No widzisz. Jednak podejmuję dobre decyzje- ucieszyła się
Spędziły cały dzień świetnie się bawiąc w swoim towarzystwie. Później poszły na zakupy. W wielkim mieście z tyloma sklepami trudno jest oszczędzać kasę. Zwłaszcza, kiedy ma się 17 lat.
-Kurwa.
-Co?
-Nie mam komórki- krzyknęła Olga nerwowo szukając jej w torebce.
-Daj spokój, na pewno zostawiłaś ją na stole w kuchni. Przecież jak jadłyśmy śniadanie dzwoniłyśmy do rodziców, nie panikuj- Nika poklepała ją po ramieniu.
-Okej. Ale jak ją zgubiłam i się nie znajdzie kupujesz mi nową
-Dobra, dobra. Chodźmy jeszcze do tego sklepu, ale zajebista sukienka Boże Boże!- wykrzyknęła Nicole ciągnąc Olgę za rękę.
*****************
-Olga kurwa mać odbierz w końcu od niego ten telefon!
-Nie!
-MASZ!- Nicole rzuciła przyjaciółce komórkę. -Przez cały dzień wydzwaniał do ciebie jak opętany, masz szczęście, że nie miałaś jej ze sobą. Inaczej zamęczyłby nas na śmierć.
Olga nawet nie drgnęła. Dalej siedziała w fotelu oglądając telewizję.
-No ja pierdziele. Nie wytrzymam z tobą - Nicole wyszła z salonu. Kiedy usłyszała dzwonek Olgi po raz kolejny, rzuciła się na Olgę i zabrała je telefon z ręki.- Jeżeli ty nie odbierzesz to ja to zrobię. A wtedy nie będzie fajnie.
-Okej.- Olga popatrzyła na nią krzywym wzrokiem i wyciągnęła baterię z telefonu.- Już, problem rozwiązany.
Nicole tak naprawdę nie przeszkadzał dzwoniący telefon. Chciała żeby Olga wróciła do spotykania się z Harrym. Ale przyjaciółka wydawała się jak z kamienia. Nie ruszały ją te ciągłe telefony. Musiała wymyślić coś innego.
*******************
Chciałyśmy podziękować wam za to, że odwiedzacie nasz blog i czytacie nasze wypociny :)
Zachęcamy do komentowania. Jeśli macie jakieś pomysły dotyczące opowiadania, jakieś nowe wątki, czy coś w tym stylu, to podzielcie się nimi z nami :) Jesteśmy otwarte na wszelkie propozycje.
e - mail : horanstyles@gmail.com (jeśli wyślecie nam jakąś wiadomość powiadomcie nas o tym w komentarzu, ponieważ rzadko sprawdzamy pocztę :) )
niedziela, 15 stycznia 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
XII
- No to co oglądamy ? - zapytał Zayn
- Może jakiś horror? - odpowiedział Harry
- Nie, tylko nie horror – odpowiedziały dziewczyny
- No nie bójcie się. Jesteśmy przy was. Wybierzemy jakiś mało straszny.
- No to okej.
Zayn podszedł do telewizora i z półki pod nim wyciągnął jakiś film.
- Może być Paranormal Activity ? - zapytał
- Tak – odpowiedzieli zgodnie
Włożył płytkę do DVD i usiadł na sofie. Po jego lewej siedział Niall, a po prawej Lou razem z El.
Harry usiadł na fotelu, a Olga na jego kolanach. Nicole i Liam usiedli na drugiej, tym razem dwuosobowej sofie.
Gdy film się zaczął, Nicole przytuliła się do Liama. Nie lubiła horrorów. Miała potem koszmary i często budziła się z krzykiem.
- Może jakiś horror? - odpowiedział Harry
- Nie, tylko nie horror – odpowiedziały dziewczyny
- No nie bójcie się. Jesteśmy przy was. Wybierzemy jakiś mało straszny.
- No to okej.
Zayn podszedł do telewizora i z półki pod nim wyciągnął jakiś film.
- Może być Paranormal Activity ? - zapytał
- Tak – odpowiedzieli zgodnie
Włożył płytkę do DVD i usiadł na sofie. Po jego lewej siedział Niall, a po prawej Lou razem z El.
Harry usiadł na fotelu, a Olga na jego kolanach. Nicole i Liam usiedli na drugiej, tym razem dwuosobowej sofie.
Gdy film się zaczął, Nicole przytuliła się do Liama. Nie lubiła horrorów. Miała potem koszmary i często budziła się z krzykiem.
**********
- O kurwa, co się dzieje, co się dzieje, aaaaaaaaaa ! - krzyczała Nicole zasłaniając twarz rękoma.
- Nica, uspokój się do cholery! Nic nie słychać. - krzyknęła Olga – Tylko drzwi się ruszają. Nic więcej, rozumiesz? NIC!
Olga była dość odważną dziewczyną, jednak zazwyczaj bała się horrorów. Tym razem było inaczej. Siedziała na kolanach u Hazzy, a przy nim zawsze czuła się bezpiecznie.
- Nie boisz się? – szepnął jej do ucha Harry
- Nieee. Strasznie nudny film.
- Szkoda. Myślałem, że będę mieć powód żeby cię przytulić.
- Nie musisz mieć powodu żeby mnie przytulić. Zawsze jestem chętna ... Jeśli chodzi o przytulanie oczywiście. - odpowiedziała uśmiechnięta przytulając się do Harrego.
Olga zaczęła rozglądać się po pokoju. Niall przytulał się do Zayna, w jego oczach można było zobaczyć strach. El położyła głowę na kolanach Lou i zasnęła. Louis lekko gładził ją po głowie.
Liam przytulał Nicole i co jakiś czas szeptał jej coś do ucha.
Olga była dość odważną dziewczyną, jednak zazwyczaj bała się horrorów. Tym razem było inaczej. Siedziała na kolanach u Hazzy, a przy nim zawsze czuła się bezpiecznie.
- Nie boisz się? – szepnął jej do ucha Harry
- Nieee. Strasznie nudny film.
- Szkoda. Myślałem, że będę mieć powód żeby cię przytulić.
- Nie musisz mieć powodu żeby mnie przytulić. Zawsze jestem chętna ... Jeśli chodzi o przytulanie oczywiście. - odpowiedziała uśmiechnięta przytulając się do Harrego.
Olga zaczęła rozglądać się po pokoju. Niall przytulał się do Zayna, w jego oczach można było zobaczyć strach. El położyła głowę na kolanach Lou i zasnęła. Louis lekko gładził ją po głowie.
Liam przytulał Nicole i co jakiś czas szeptał jej coś do ucha.
**********
Po jakiś czasie film się skończył. Olga wstała i włączyła światło.
- No to co teraz oglądamy? – zapytała z uśmiechem
- No to co teraz oglądamy? – zapytała z uśmiechem
- Coś bardziej strasznego – odpowiedział Harry
- Zayn jakie macie jeszcze filmy? - zapytała Olga
- Czekaj sprawdzę ... Może ludzka stonoga?
- O nie, za to podziękujemy, oglądałam raz i więcej tego błędu nie popełnię.
- Zombieland ? Może nie jest straszny, ale dość obrzydliwy.
- No to włącz zombieland. - odpowiedział Harry
Olga wróciła na swoje miejsce. Zayn zgasił światło i zrobił to samo.
Nicole na początku wydawała dziwnie dźwięki typu : fuuu, o bleee lub NIE WCHODŹ TAM!
Jednak po jakimś czasie zasnęła. Liam też. Niall oznajmił, że jest zmęczony i idzie spać, co też uczynił. Zayn zmył się zaraz po nim. Eleanor obudziła się i przez jakiś czas oglądała, jednak po chwili oznajmiła, że zaraz zwróci kolację, więc idzie spać. Lou zrobił to samo. Jedynie Harry i Olga wytrzymali do końca. Ogarnęli salon, wyłączyli telewizor, zgasili światło i poszli do sypialni.
- Zayn jakie macie jeszcze filmy? - zapytała Olga
- Czekaj sprawdzę ... Może ludzka stonoga?
- O nie, za to podziękujemy, oglądałam raz i więcej tego błędu nie popełnię.
- Zombieland ? Może nie jest straszny, ale dość obrzydliwy.
- No to włącz zombieland. - odpowiedział Harry
Olga wróciła na swoje miejsce. Zayn zgasił światło i zrobił to samo.
Nicole na początku wydawała dziwnie dźwięki typu : fuuu, o bleee lub NIE WCHODŹ TAM!
Jednak po jakimś czasie zasnęła. Liam też. Niall oznajmił, że jest zmęczony i idzie spać, co też uczynił. Zayn zmył się zaraz po nim. Eleanor obudziła się i przez jakiś czas oglądała, jednak po chwili oznajmiła, że zaraz zwróci kolację, więc idzie spać. Lou zrobił to samo. Jedynie Harry i Olga wytrzymali do końca. Ogarnęli salon, wyłączyli telewizor, zgasili światło i poszli do sypialni.
**********
- Idziemy spać ?
- Nie wiem jak ty, ale ja idę wziąć prysznic – oznajmiła Olga – Pożyczysz mi jakieś ciuchy?
Harry uśmiechnął się. Podszedł do szafy. Wyciągnął czarny t-shirt z nadrukiem i świeżo wyprane bokserki.
- Bokserki? Hahaha chyba sobie żartujesz – powiedziała Olga
- Nie wiem jak ty, ale ja idę wziąć prysznic – oznajmiła Olga – Pożyczysz mi jakieś ciuchy?
Harry uśmiechnął się. Podszedł do szafy. Wyciągnął czarny t-shirt z nadrukiem i świeżo wyprane bokserki.
- Bokserki? Hahaha chyba sobie żartujesz – powiedziała Olga
- Niestety nie noszę damskiej bielizny. Masz i nie marudź.
Dziewczyna wzięła ciuchy i poszła do łazienki.
Wyszła po kilkunastu minutach. Harry leżał już w łóżku. Miał zamknięte oczy, więc Olga uznała, że śpi. Delikatnie odsunęła kołdrę. Weszła do łóżka, przykryła się i ostrożnie przytuliła do chłopaka.
- Ja nie śpię – powiedział cicho Harry
- Boże, oszalałeś? Ale mnie wystraszyłeś.
- Nie bój się – odpowiedział Hazza odwracając się. - Jestem przy tobie – dodał i pocałował ją. Trwali chwile w pocałunku po czym Harry zaczął delikatnie podciągać jej o wiele za dużą koszulkę.
- Harry ...
- Jeśli nie chcesz to przestanę. Nie będę cię do niczego zmuszał.
- A czy ja powiedziałam, że nie chcę? - odpowiedziała uśmiechnięta Olga po czym zaczęła go namiętnie całować ...
Dziewczyna wzięła ciuchy i poszła do łazienki.
Wyszła po kilkunastu minutach. Harry leżał już w łóżku. Miał zamknięte oczy, więc Olga uznała, że śpi. Delikatnie odsunęła kołdrę. Weszła do łóżka, przykryła się i ostrożnie przytuliła do chłopaka.
- Ja nie śpię – powiedział cicho Harry
- Boże, oszalałeś? Ale mnie wystraszyłeś.
- Nie bój się – odpowiedział Hazza odwracając się. - Jestem przy tobie – dodał i pocałował ją. Trwali chwile w pocałunku po czym Harry zaczął delikatnie podciągać jej o wiele za dużą koszulkę.
- Harry ...
- Jeśli nie chcesz to przestanę. Nie będę cię do niczego zmuszał.
- A czy ja powiedziałam, że nie chcę? - odpowiedziała uśmiechnięta Olga po czym zaczęła go namiętnie całować ...
**********
- Liaam, Liaam. Hej, obudź się. - wołała Nicole
- Co się stało? Gdzie ja jestem?
- Hahaha w salonie, przed telewizorem głuptasie.
- Film już się skończył? - zapytał Liam przecierając oczy
- No chyba tak. Nikogo nie ma. Zostaliśmy sami. Jeśli mam być szczera to trochę się boję. Jest strasznie ciemno.
- Nie bój się – odpowiedział Liam, pocałował ją, wziął na ręce i zaczął iść w stronę schodów prowadzących do sypialni.
- Tylko mnie nie upuść – zażartowała Nicole
- Spróbuję. - odpowiedział uśmiechnięty chłopak
- Hahaha w salonie, przed telewizorem głuptasie.
- Film już się skończył? - zapytał Liam przecierając oczy
- No chyba tak. Nikogo nie ma. Zostaliśmy sami. Jeśli mam być szczera to trochę się boję. Jest strasznie ciemno.
- Nie bój się – odpowiedział Liam, pocałował ją, wziął na ręce i zaczął iść w stronę schodów prowadzących do sypialni.
- Tylko mnie nie upuść – zażartowała Nicole
- Spróbuję. - odpowiedział uśmiechnięty chłopak
**********
Liam położył Nicole na łóżku i przykrył ją kołdrą. Szybko się przebrał i położył obok niej.
Przez kilka sekund patrzyli sobie prosto w oczy...
Przez kilka sekund patrzyli sobie prosto w oczy...
-Kocham cię – powiedziała Nicole
- Ja ciebie też – odpowiedział Liam i zaczął ją całować.
- Ja ciebie też – odpowiedział Liam i zaczął ją całować.
Nica chciała żeby ta chwila trwała wiecznie. Liam zaczął ściągać z niej ubrania. Najpierw spodnie, potem koszulkę. Nie przeszkadzało jej to, póki nie robili nic złego. Jednak Liam miał nadzieję na coś więcej, gdy zaczął rozpinać jej stanik Niki powiedziała :
- Liam, zaczekaj. Nie jestem jeszcze na to gotowa. Przepraszam.
- Dobrze. Nie chce cie do niczego zmuszać. Poczekam – odpowiedział, uśmiechnął się, lekko pocałował ją w czoło i przytulił się do niej.
- Liam, zaczekaj. Nie jestem jeszcze na to gotowa. Przepraszam.
- Dobrze. Nie chce cie do niczego zmuszać. Poczekam – odpowiedział, uśmiechnął się, lekko pocałował ją w czoło i przytulił się do niej.
**********
Gdy się rano obudziła zauważyła, że nie ma obok niej Liama. Ona sama miała na sobie jego niebieską koszulę w kratkę.
Uśmiechnęła się do siebie. Poszła do łazienki. Przemyła twarz i zeszła na dół.
W kuchni siedział Liam. Obok niego Olga. Harry stał przy kuchence, gotował coś i nucił pod nosem.
- Witaj moja królewno – powiedział Liam podchodząc do Nicole
- Witaj królewiczu – odpowiedziała i pocałowała go w policzek – Co jemy na śniadanie? – zapytała siadając obok Olgi.
-Jajecznice na boczku – odpowiedział uśmiechnięty Harry podając im talerze
- Brzmi pysznie – odpowiedziała uśmiechnięta Olga
-A co ty taka szczęśliwa? - zapytała po cichu Nicole
- Oj tam. Nie ważne – odpowiedziała tajemniczo
Uśmiechnęła się do siebie. Poszła do łazienki. Przemyła twarz i zeszła na dół.
W kuchni siedział Liam. Obok niego Olga. Harry stał przy kuchence, gotował coś i nucił pod nosem.
- Witaj moja królewno – powiedział Liam podchodząc do Nicole
- Witaj królewiczu – odpowiedziała i pocałowała go w policzek – Co jemy na śniadanie? – zapytała siadając obok Olgi.
-Jajecznice na boczku – odpowiedział uśmiechnięty Harry podając im talerze
- Brzmi pysznie – odpowiedziała uśmiechnięta Olga
-A co ty taka szczęśliwa? - zapytała po cichu Nicole
- Oj tam. Nie ważne – odpowiedziała tajemniczo
**********
Zjedli to co przygotował im Harry. Po chwili dołączyła do nich El i reszta zespołu.
- Olga jest już dość późno. Jeśli chcemy zrobić po drodze zakupy musimy się zbierać.
- Okej. Idę się przebrać. Spotkajmy się za 15 minut w salonie. - odpowiedziała przyjaciółka i poszła w kierunku sypialni Harrego.
- Olga jest już dość późno. Jeśli chcemy zrobić po drodze zakupy musimy się zbierać.
- Okej. Idę się przebrać. Spotkajmy się za 15 minut w salonie. - odpowiedziała przyjaciółka i poszła w kierunku sypialni Harrego.
**********
Dziewczyny szybko się przebrały. Wzięły swoje rzeczy, pożegnały się z chłopcami oraz Eleanor i wyszły z domu.
- Powiesz mi teraz czemu jesteś taka szczęśliwa ? - zapytała Nicole idąc w stronę sklepu
- Dobrze układa mi się z Harrym. Można powiedzieć, że bardzo dobrze. Nawet z Ericiem nie byłam taka szczęśliwa, jak jestem teraz. On jest niesamowity. Na każdym kroku mnie zaskakuje ... - Kocham go – dodała po chwili
- Olga nawet nie wiesz jak się cieszę ! - krzyknęła uśmiechnięta Nica przytulając się do przyjaciółki
Dziewczyna uśmiechnęła się i weszła do sklepu. Nicole zaraz za nią.
- Powiesz mi teraz czemu jesteś taka szczęśliwa ? - zapytała Nicole idąc w stronę sklepu
- Dobrze układa mi się z Harrym. Można powiedzieć, że bardzo dobrze. Nawet z Ericiem nie byłam taka szczęśliwa, jak jestem teraz. On jest niesamowity. Na każdym kroku mnie zaskakuje ... - Kocham go – dodała po chwili
- Olga nawet nie wiesz jak się cieszę ! - krzyknęła uśmiechnięta Nica przytulając się do przyjaciółki
Dziewczyna uśmiechnęła się i weszła do sklepu. Nicole zaraz za nią.
Szybko zrobiły zakupy.
- Nica chodź jeszcze zobaczyć na gazety. Ostatnio miał pojawić się nowy numer ''ELLE''. Poszły do działu z prasą.
- Poszukaj w tym pierwszym rzędzie, ja poszukam w drugim – powiedziała Olga
- Czekaj, chyba mam – oznajmiła po chwili – O KURWA !
- Co się stało? - zapytała Nicole podbiegając do przyjaciółki
- Patrz – odpowiedziała przerażona dziewczyna
- Nica chodź jeszcze zobaczyć na gazety. Ostatnio miał pojawić się nowy numer ''ELLE''. Poszły do działu z prasą.
- Poszukaj w tym pierwszym rzędzie, ja poszukam w drugim – powiedziała Olga
- Czekaj, chyba mam – oznajmiła po chwili – O KURWA !
- Co się stało? - zapytała Nicole podbiegając do przyjaciółki
- Patrz – odpowiedziała przerażona dziewczyna
**********
Na okładce jakiegoś szmatławca było zdjęcie Olgi i Harrego. Byli na plaży, więc to zdjęcie zostało zrobione poprzedniego dnia. Leżeli na sobie i całowali się.
Z oczu przyjaciółki zaczęły płynąć łzy.
- Wyjdź przed sklep. Poczekaj na mnie. Ja zapłacę i do ciebie dołączę. Trzeba wrócić do chłopaków. - oznajmiła Nicole
- Po co? – zapytała zdziwiona Olga
- Harry będzie wiedział co z tym zrobić. Idę zapłacić. Czekaj przed wejściem.
Z oczu przyjaciółki zaczęły płynąć łzy.
- Wyjdź przed sklep. Poczekaj na mnie. Ja zapłacę i do ciebie dołączę. Trzeba wrócić do chłopaków. - oznajmiła Nicole
- Po co? – zapytała zdziwiona Olga
- Harry będzie wiedział co z tym zrobić. Idę zapłacić. Czekaj przed wejściem.
**********
- Muszę z nim zerwać – powiedziała do Nicole wychodzącej ze sklepu.
- Co kurwa? Nie będziesz z nim zrywać! Uspokój się. Wszystko będzie dobrze! Teraz chodź.
Dziewczyny poszły do chłopaków i już po kilkunastu minutach znalazły się przed apartamentem.
- Wejdziesz ze mną? - zapytała Olga
- Pewnie, że tak. Głupie pytanie.
- Co kurwa? Nie będziesz z nim zrywać! Uspokój się. Wszystko będzie dobrze! Teraz chodź.
Dziewczyny poszły do chłopaków i już po kilkunastu minutach znalazły się przed apartamentem.
- Wejdziesz ze mną? - zapytała Olga
- Pewnie, że tak. Głupie pytanie.
Nicole podeszła do drzwi i zapukała. Otworzył Niall, na początku się uśmiechał, jednak gdy zobaczył płaczącą Olgę mina mu zrzedła.
- Co się stało? - zapytał przerażony
- Możemy wejść? - zapytała Nica
- Wchodźcie. Daj te siatki. - odpowiedział Niall i zabrał zakupy.
- Jest Harry?
W tym momencie z kuchni wyszedł Hazza.
- Możemy wejść? - zapytała Nica
- Wchodźcie. Daj te siatki. - odpowiedział Niall i zabrał zakupy.
- Jest Harry?
W tym momencie z kuchni wyszedł Hazza.
- Zapomniałyście czegoś?- Jednak, gdy zobaczył płaczącą Olgę przeraził się i podbiegł do niej. - Co się stało?- Dziewczyna nie miała sił odpowiadać, więc Nica wyciągnęła gazetę z torebki i rzuciła ją Harremu.
Złapał ją. Spojrzał na okładkę, na Olgę, na okładkę, na Nicole i wydusił tylko tyle :
- o kurwa
********************
Chciałyśmy podziękować wam za to, że odwiedzacie nasz blog. No i oczywiście prosimy o komentarze! Dzięki temu wiemy, że mamy stałych czytelników ;)
Za niedługo będziemy miały dla was niespodziankę, więc zachęcamy do czytania następnych rozdziałów. ;>
Złapał ją. Spojrzał na okładkę, na Olgę, na okładkę, na Nicole i wydusił tylko tyle :
- o kurwa
********************
Chciałyśmy podziękować wam za to, że odwiedzacie nasz blog. No i oczywiście prosimy o komentarze! Dzięki temu wiemy, że mamy stałych czytelników ;)
Za niedługo będziemy miały dla was niespodziankę, więc zachęcamy do czytania następnych rozdziałów. ;>
sobota, 7 stycznia 2012
XI
-Nic- powiedziała Olga uśmiechając się tajemniczo
-Eeeeeej- posmutniał Harry- miałem nadzieję na coś innego
-No już bez przesady, proszę cię- zaśmiała się dziewczyna. Hazza powoli zaczynał się podnosić, więc założyła mu ręce za szyje i mocno go pocałowała. Chłopak się uśmiechnął
-O to chodziło- puścił jej oko i wstał.- Ale serio, chodź się pokąpać trochę.
-Oj już dobra, idę.- Olga pobiegła w stronę wody i do niej weszła.- Harry... Ja nie umiem pływać.
Chłopak wybuchnął śmiechem, nie mógł się opanować.
-EJ! NIE ŚMIEJ SIĘ!- powiedziała zdenerwowana. Po chwili jednak sama zaczęła się śmiać.
-Nauczę cię, nie bój się. Hahahaha- odpowiedział Harry
*********************
Nicole leżała na ręczniku opalając się.
-Przesuń się- usłyszała nagle.
-Nie ma miejsca, spadaj- zaśmiała się
-Proszę?- powiedział błagalnym głosem Liam. Nicole spojrzała na niego spod okularów, uśmiechnęła się i zrobiła kawałek miejsca dla chłopaka.- Nie boisz się, że cię spiecze?- zaśmiał się Liam. Nicole zaczęła się śmiać.
-Bardzo śmieszne. Ja mam na sobie krem a ty nie, więc to nie ja muszę się o to martwić.- powiedziała zamykając oczy. Wróciła do opalania się. Liam leżał na boku wpatrując się w nią. Dziewczyna dziwnie się poczuła i na jej twarzy pojawił się uśmiech.
-Co?- zapytała.
-Nic. Tylko patrzę.
Nicole zdjęła okulary i również położyła się na bok. Liam położył jej dłoń na biodrze i przyciągnął ją do siebie. Ich ciała się stykały. Nicole zaczęła bawić się jego włosami, owijała je sobie wokół palca. Liam złapał jej dłoń żeby w końcu popatrzyła mu prosto w oczy. Gdy już to zrobiła pocałował ją. Nagle usłyszeli oklaski i wycie. To był Zayn z Louisem. Para zaczęła się śmiać.
-Ej Louis. Ty mi tutaj braw nie bij tylko się zajmij swoją dziewczyną- powiedział Liam. Lou posmutniał. Ostatnio miał problemu z El. Dziewczyna siedziała sama na kocu, o wiele dalej od całej ekipy. Nicole postanowiła do niej podejść.
-Co się dzieje?- zapytała
-Co? Nic...- El spuściła głowę.
-Możesz mi zaufać. Lepiej się poczujesz i w ogóle- zapewniła ją Nicole
-No dobrze...- Eleanor zaczęła opowiadać jej, że między nią a Louisem zaczyna się psuć. Że już nie jest tak jak dawniej, on coraz częściej mówi tylko o swoich fanach, nie zajmuje się nią, nie ma dla niej czasu. Dodatkowo, gdy gdzieś wyjeżdża spotyka masę innych dziewczyn. El coraz częściej słyszy, że ma z kimś romans.-Nie wiem czy to prawda. Nie mam pojęcia w co mam wierzyć. Chłopcy zapewniają mnie, że jestem "jedyną" w jego życiu, ale jest mi z tym bardzo ciężko. Wyobraź sobie, że codziennie widzisz w telewizji jak obcy ludzie mówią, że twój chłopak cię zdradza. To boli.
-Ale wszystko powinno być dobrze. Słuchaj, jeżeli on zapewnia cię, że nic się nie wydarzyło to znaczy, że jest to prawda. Wiesz jakie są media, chcą tylko sensacji, nie obchodzą ich uczucia innych. Teraz powinnaś się uśmiechnąć i cieszyć się wyjazdem. Póki co nie ma tutaj żadnych reporterów goniących za nami. Będziemy się martwić potem. Wstawaj- Nicole wyciągnęła do niej rękę. Eleanor podała jej dłoń i poszły razem w stronę chłopców.
-Już wszystko okej?- Zapytał Louis
-Tak- wyszeptała dziewczyna siadając chłopakowi na kolana. Dała mu całusa w policzek.
-No no, widzę, że ratujesz związki- zaśmiał się Niall.
-Oj, przestań, hahaha.- szturchnęła go Nicole.- po prostu chcę żeby wszyscy się dobrze bawili. Wyspałeś się?
-Jeżeli około godziny snu uznajemy za wystarczającą ilość to tak- uśmiechnął się.
-Przepraszam- zaczęła się śmiać.- Nie powinniśmy wczoraj tyle rozmawiać, ale było fajnie.
-No było, było. Masz ochotę na lody?- zapytał wyciągając pieniądze ze spodni, które leżały na ręczniku.
-Ja? Zawsze- zaśmiała się. Spojrzała na Liama, który leżał na jej ręczniku. "No proszę, a taki był przeciwny opalaniu się"- pomyślała.
Ruszyli w stronę budki z lodami.
***************
Po raz kolejny się tak uśmiechała, uwielbiałem to. Opowiadała mi o swojej szkole, wiem, że powinienem słuchać, ale wolałem na nią patrzeć. I nagle znowu to poczułem. To beznadziejne uczucie, które mówi mi żebym coś zrobił. Żebym dał jej jakiś kolejny znak, że mi na niej zależy. Nie wiedziałem co zrobić. Chciałem przecież żeby była szczęśliwa, a jest szczęśliwa z Liamem. Chciałem też żeby była przy mnie przez cały czas, żebym mógł z nią rozmawiać o wszystkim, przytulać ją, być dla niej kimś do kogo może zawsze przybiec. Sprzeczność. Chciałem coś dla niej znaczyć. Wiem, że zostaliśmy przyjaciółmi i równie dobrze te wszystkie rzeczy mogę robić jako jej przyjaciel, ale to nie jest to samo. Chciałem żeby mnie pokochała.
****************
Znowu się zamyślił. Wiedziałam, że tak będzie. Ja jak zwykle nawijam a on mnie nie słucha. Nie chciałam jednak przerywać. Wiem, że gdybym przestała mówić zaczęlibyśmy jakiś niezręczny temat, hahaha. Miałam tylko nadzieję, że nie myśli o mnie. Był teraz moim przyjacielem, był dla mnie ważny, ale chyba się tak nie czuł. Powiedział mi wczoraj w nocy, że żałuje, że ze mną nie rozmawiał od początku, uważał, że się wtedy poddał. Ja też tego żałuję. Przecież mogło być całkiem inaczej, mogłabym być teraz z nim. Na początku chciałam z nim być i wydaje mi się, że to uczucie dalej we mnie gdzieś jest. Ale Liam... Nie jestem całkiem pewna co do niego czuję. Coraz częściej zastanawiam się czy zależy mi na jego osobie, czy na bliskości i czułości, którą mi okazuje.
*****************
-Gdzie Nicole?- zapytał Liam
-Poszła z Niallem na lody- odpowiedział Zayn. Liamowi się to nie spodobało. Był zazdrosny. Wiedział przecież, że Nicole podobała się Niallowi na początku, ale miał nadzieję, że mu przeszło. Najwyraźniej nie.
-Stary, jak myślisz. Oni coś ten...?
Zayn się zdziwił. Nie miał pojęcia dlaczego Liam uważa, że Nicole mogłaby kręcić na boku z Niallem.
-Niee, raczej nie. To znaczy... Niall rozmawiał z kimś całą noc przez telefon. Wydawało mi się, że z Niką, ale nie jestem pewien.- powiedział Zayn siadając na leżaku. Liam postanowił dowiedzieć się czegoś więcej. Nagle zauważył, że Nicole zostawiła telefon. Sięgnął po niego i wszedł w ostatnie kontakty. Był tam numer Nialla. Godzina połączenia: 01:22.
-Co ty robisz?- zapytała Nicole podniesionym głosem. Liam obrócił się i zobaczył swoją dziewczynę stojącą za nim.
-Sprawdzam godzinę- odpowiedział Liam nerwowo odkładając telefon. Nicole pokręciła głową i pocałowała chłopaka.
****************
-Harry! Boże, przecież ja się utopie! Trzymaj mnie, proszę!- wykrzykiwała Olga machając rękami. Harry się śmiał.
-Przecież trzymam, trzymam. Musisz się najpierw uspokoić. Okej. Teraz połóż się na wodzie i wyciągnij ręce do przodu. Ja cię cały czas trzymam.- mówił Harry. Olga zrobiła wszystko co jej powiedział, ale nagle się zerwała. Chłopak puścił ją, a ona wpadła pod wodę. Hazza szybko ją wyciągnął i wziął na ręce. - Wszystko okej?
-Nie- powiedziała Olga odkaszlując wodę i przecierając oczy.- Wracajmy już na brzeg, proszę.
Harry zaniósł Olgę na płytszą wodę.
-Poczekaj, przyniosę ci ręcznik.- Chłopak pobiegł szybko po ręcznik i wrócił do Olgi. Owinął ją w niego i mocno przytulił dając całusa w czoło. - Dobrze ci szło.
-Daj spokój, byłam beznadziejna.
-Wcale nie- zaśmiał się. Poszli w stronę znajomych.
*****************
-O BOŻE!- młodzież usłyszała pisk.- TO ONE DIRECTION, O MÓJ BOŻE!
Chłopcy spojrzeli na siebie i pokręcili głowami. Grupka dziewczyn podeszła do nich i chciała sobie zrobić zdjęcie.
-Cześć Eleanor- krzyknęła jedna z dziewczyn. El pomachała i spojrzała na Olgę i Nicole. Dziewczyny były przerażone.
-To to jeszcze nic. Zobaczycie co się będzie działo jak wrócimy do Anglii.
-Zayn, czy to są wasze dziewczyny?- jedna z fanek zapytała bruneta. Zayn spojrzał na dziewczyny, później na Hazze i Liama, i w końcu na fanki.
-To tylko nasze znajome. Bardzo dobre znajome. Jesteśmy razem na wakacjach, bo dawno się nie widzieliśmy.- powiedział Liam
-Harry, przecież widziałam jak całowałeś tą dziewczynę- krzyknęła dziewczyna. Chłopak się zmieszał.
-Słuchajcie, mamy wakacje, nie chcemy być niemili, ale czy mogłybyście wrócić tu kiedy indziej? Chcemy nacieszyć się spokojem przynajmniej tutaj.
-Oczywiście- powiedziały podekscytowane fanki.- Nie ma sprawy. Miłego wypoczynku
-Do zobaczenia- pomachali chłopcy.
-Przepraszam- powiedział Liam obejmując Nicole
-Za co?
-Za to, że nie przyznałem się, że jesteśmy razem
-Ale ja to rozumiem, nie masz za co przepraszać. I tak zapewne myślą, że jesteśmy parą.
Zaczęło robić się późno.
-Może wbijecie dzisiaj do nas, dziewczyny?- zapytał Louis
Nicole spojrzała na Olge pytającym wzrokiem.
-Czemu nie, może być fajnie- powiedziała.
Ekipa zebrała się i wróciła do apartamentów. Jakiś czas później Louis podjechał po dziewczyny i razem pojechali do mieszkania chłopaków. Już w drzwiach usłyszeli klnięcie.
-yyy, o co chodzi Niall?- zapytała Nicole blondaska, który siedział zdenerwowany na kanapie.
-Pamiętasz te dzisiejsze fanki z plaży? Popatrz na twittera- wskazał palcem na laptopa leżącego na biurku niedaleko Zayna.
-"Dzisiaj spotkałyśmy chłopców z One Direction na plaży w Los Angeles. Było niesamowicie. Cała piątka chętnie robiła sobie zdjęcia i rozmawiała z nami. Zastanowiło nas jednak to, że oprócz Eleanor, dziewczyny Louisa, siedziały z nimi jeszcze jakieś dwie dziewczyny. Wcześniej widziałyśmy jak @Harry_Styles całuje jedną z nich. Kiedy odeszłyśmy Liam podszedł do brunetki (drugiej dziewczyny) i przytulił ją. Kiedy zapytałyśmy Zayna czy coś ich łączy odpowiedział, że to tylko znajome. Ale chyba znajomych nie całuje się tak jak zrobił to Harry. Co o tym myślicie?"-Przeczytała na głos Nicole.
-Chyba sobie jaja robią. Jak one mogły to wszystko napisać?!- krzyczała Olga. Harry podszedł do niej i ją mocno przytulił.
-Nie martw się, jakoś to odkręcimy- powiedział Liam
-Ale ja nie chcę tego odkręcać- podniosła głos Nicole.- Jesteśmy parą, więc nie widzę sensu w ukrywaniu tego.
-Nika, nie wiesz w co się pakujesz- El położyła jej rękę na ramieniu. Nicole przypomniała sobie ich dzisiejszą rozmowę. Co jeżeli reporterzy nie dadzą jej spokoju, co jeśli będą ją śledzić na każdym kroku, co jeśli fanki będą ją wyzywały jak to mają w zwyczaju robić. Nie chciała tego. Ale chciała żeby wszyscy wiedzieli, że Liam jest tylko jej, nikogo więcej.
-Co teraz zrobimy?- zapytał Niall
-Nic... trzeba będzie czekać aż wszystko się uspokoi- powiedział Harry
Wszyscy usiedli w salonie i rozmawiali o tej sytuacji.
-Ej, przestańmy. Mamy wakacje, nie powinniśmy się tym przejmować. Dziewczyny sobie poradzą, my tym bardziej. Za niedługo wszyscy o tym zapomną i będzie git- powiedział Zayn włączając muzykę- a teraz się wyluzujmy- wyszczerzył się.- Kto chce coś do picia?- zapytał wychodząc do kuchni.
Dziewczyny zaczęły się śmiać. Po jakimś czasie zapomniały o całej sprawie i zaczęły się dobrze bawić.
Tak im minął wieczór.
-Zostaniecie na noc?- zapytał Liam bawiąc się włosami Nicole, która siedziała mu na kolanach mocno wtulona.
-Zostaniemy?- powiedziała do Olgi Nicole błagalnym głosem- Prooooszeeeeee
-Zostaniemy- zaśmiała się Olga.
*******************
Chciałybyśmy Wam z całego serca podziękować za tyle wejść, za komentowanie, za uczestniczenie w głosowaniach. To naprawdę baaaaardzo dużo dla nas znaczy.
Co sądzicie o tym rozdziale? Troszkę nudny, ale postaramy się wprowadzić kilka nowych wątków do opowiadania. O, i jeśli macie jakieś pomysły mówcie otwarcie :D
Zachęcamy do komentowania xxx
-Eeeeeej- posmutniał Harry- miałem nadzieję na coś innego
-No już bez przesady, proszę cię- zaśmiała się dziewczyna. Hazza powoli zaczynał się podnosić, więc założyła mu ręce za szyje i mocno go pocałowała. Chłopak się uśmiechnął
-O to chodziło- puścił jej oko i wstał.- Ale serio, chodź się pokąpać trochę.
-Oj już dobra, idę.- Olga pobiegła w stronę wody i do niej weszła.- Harry... Ja nie umiem pływać.
Chłopak wybuchnął śmiechem, nie mógł się opanować.
-EJ! NIE ŚMIEJ SIĘ!- powiedziała zdenerwowana. Po chwili jednak sama zaczęła się śmiać.
-Nauczę cię, nie bój się. Hahahaha- odpowiedział Harry
*********************
Nicole leżała na ręczniku opalając się.
-Przesuń się- usłyszała nagle.
-Nie ma miejsca, spadaj- zaśmiała się
-Proszę?- powiedział błagalnym głosem Liam. Nicole spojrzała na niego spod okularów, uśmiechnęła się i zrobiła kawałek miejsca dla chłopaka.- Nie boisz się, że cię spiecze?- zaśmiał się Liam. Nicole zaczęła się śmiać.
-Bardzo śmieszne. Ja mam na sobie krem a ty nie, więc to nie ja muszę się o to martwić.- powiedziała zamykając oczy. Wróciła do opalania się. Liam leżał na boku wpatrując się w nią. Dziewczyna dziwnie się poczuła i na jej twarzy pojawił się uśmiech.
-Co?- zapytała.
-Nic. Tylko patrzę.
Nicole zdjęła okulary i również położyła się na bok. Liam położył jej dłoń na biodrze i przyciągnął ją do siebie. Ich ciała się stykały. Nicole zaczęła bawić się jego włosami, owijała je sobie wokół palca. Liam złapał jej dłoń żeby w końcu popatrzyła mu prosto w oczy. Gdy już to zrobiła pocałował ją. Nagle usłyszeli oklaski i wycie. To był Zayn z Louisem. Para zaczęła się śmiać.
-Ej Louis. Ty mi tutaj braw nie bij tylko się zajmij swoją dziewczyną- powiedział Liam. Lou posmutniał. Ostatnio miał problemu z El. Dziewczyna siedziała sama na kocu, o wiele dalej od całej ekipy. Nicole postanowiła do niej podejść.
-Co się dzieje?- zapytała
-Co? Nic...- El spuściła głowę.
-Możesz mi zaufać. Lepiej się poczujesz i w ogóle- zapewniła ją Nicole
-No dobrze...- Eleanor zaczęła opowiadać jej, że między nią a Louisem zaczyna się psuć. Że już nie jest tak jak dawniej, on coraz częściej mówi tylko o swoich fanach, nie zajmuje się nią, nie ma dla niej czasu. Dodatkowo, gdy gdzieś wyjeżdża spotyka masę innych dziewczyn. El coraz częściej słyszy, że ma z kimś romans.-Nie wiem czy to prawda. Nie mam pojęcia w co mam wierzyć. Chłopcy zapewniają mnie, że jestem "jedyną" w jego życiu, ale jest mi z tym bardzo ciężko. Wyobraź sobie, że codziennie widzisz w telewizji jak obcy ludzie mówią, że twój chłopak cię zdradza. To boli.
-Ale wszystko powinno być dobrze. Słuchaj, jeżeli on zapewnia cię, że nic się nie wydarzyło to znaczy, że jest to prawda. Wiesz jakie są media, chcą tylko sensacji, nie obchodzą ich uczucia innych. Teraz powinnaś się uśmiechnąć i cieszyć się wyjazdem. Póki co nie ma tutaj żadnych reporterów goniących za nami. Będziemy się martwić potem. Wstawaj- Nicole wyciągnęła do niej rękę. Eleanor podała jej dłoń i poszły razem w stronę chłopców.
-Już wszystko okej?- Zapytał Louis
-Tak- wyszeptała dziewczyna siadając chłopakowi na kolana. Dała mu całusa w policzek.
-No no, widzę, że ratujesz związki- zaśmiał się Niall.
-Oj, przestań, hahaha.- szturchnęła go Nicole.- po prostu chcę żeby wszyscy się dobrze bawili. Wyspałeś się?
-Jeżeli około godziny snu uznajemy za wystarczającą ilość to tak- uśmiechnął się.
-Przepraszam- zaczęła się śmiać.- Nie powinniśmy wczoraj tyle rozmawiać, ale było fajnie.
-No było, było. Masz ochotę na lody?- zapytał wyciągając pieniądze ze spodni, które leżały na ręczniku.
-Ja? Zawsze- zaśmiała się. Spojrzała na Liama, który leżał na jej ręczniku. "No proszę, a taki był przeciwny opalaniu się"- pomyślała.
Ruszyli w stronę budki z lodami.
***************
Po raz kolejny się tak uśmiechała, uwielbiałem to. Opowiadała mi o swojej szkole, wiem, że powinienem słuchać, ale wolałem na nią patrzeć. I nagle znowu to poczułem. To beznadziejne uczucie, które mówi mi żebym coś zrobił. Żebym dał jej jakiś kolejny znak, że mi na niej zależy. Nie wiedziałem co zrobić. Chciałem przecież żeby była szczęśliwa, a jest szczęśliwa z Liamem. Chciałem też żeby była przy mnie przez cały czas, żebym mógł z nią rozmawiać o wszystkim, przytulać ją, być dla niej kimś do kogo może zawsze przybiec. Sprzeczność. Chciałem coś dla niej znaczyć. Wiem, że zostaliśmy przyjaciółmi i równie dobrze te wszystkie rzeczy mogę robić jako jej przyjaciel, ale to nie jest to samo. Chciałem żeby mnie pokochała.
****************
Znowu się zamyślił. Wiedziałam, że tak będzie. Ja jak zwykle nawijam a on mnie nie słucha. Nie chciałam jednak przerywać. Wiem, że gdybym przestała mówić zaczęlibyśmy jakiś niezręczny temat, hahaha. Miałam tylko nadzieję, że nie myśli o mnie. Był teraz moim przyjacielem, był dla mnie ważny, ale chyba się tak nie czuł. Powiedział mi wczoraj w nocy, że żałuje, że ze mną nie rozmawiał od początku, uważał, że się wtedy poddał. Ja też tego żałuję. Przecież mogło być całkiem inaczej, mogłabym być teraz z nim. Na początku chciałam z nim być i wydaje mi się, że to uczucie dalej we mnie gdzieś jest. Ale Liam... Nie jestem całkiem pewna co do niego czuję. Coraz częściej zastanawiam się czy zależy mi na jego osobie, czy na bliskości i czułości, którą mi okazuje.
*****************
-Gdzie Nicole?- zapytał Liam
-Poszła z Niallem na lody- odpowiedział Zayn. Liamowi się to nie spodobało. Był zazdrosny. Wiedział przecież, że Nicole podobała się Niallowi na początku, ale miał nadzieję, że mu przeszło. Najwyraźniej nie.
-Stary, jak myślisz. Oni coś ten...?
Zayn się zdziwił. Nie miał pojęcia dlaczego Liam uważa, że Nicole mogłaby kręcić na boku z Niallem.
-Niee, raczej nie. To znaczy... Niall rozmawiał z kimś całą noc przez telefon. Wydawało mi się, że z Niką, ale nie jestem pewien.- powiedział Zayn siadając na leżaku. Liam postanowił dowiedzieć się czegoś więcej. Nagle zauważył, że Nicole zostawiła telefon. Sięgnął po niego i wszedł w ostatnie kontakty. Był tam numer Nialla. Godzina połączenia: 01:22.
-Co ty robisz?- zapytała Nicole podniesionym głosem. Liam obrócił się i zobaczył swoją dziewczynę stojącą za nim.
-Sprawdzam godzinę- odpowiedział Liam nerwowo odkładając telefon. Nicole pokręciła głową i pocałowała chłopaka.
****************
-Harry! Boże, przecież ja się utopie! Trzymaj mnie, proszę!- wykrzykiwała Olga machając rękami. Harry się śmiał.
-Przecież trzymam, trzymam. Musisz się najpierw uspokoić. Okej. Teraz połóż się na wodzie i wyciągnij ręce do przodu. Ja cię cały czas trzymam.- mówił Harry. Olga zrobiła wszystko co jej powiedział, ale nagle się zerwała. Chłopak puścił ją, a ona wpadła pod wodę. Hazza szybko ją wyciągnął i wziął na ręce. - Wszystko okej?
-Nie- powiedziała Olga odkaszlując wodę i przecierając oczy.- Wracajmy już na brzeg, proszę.
Harry zaniósł Olgę na płytszą wodę.
-Poczekaj, przyniosę ci ręcznik.- Chłopak pobiegł szybko po ręcznik i wrócił do Olgi. Owinął ją w niego i mocno przytulił dając całusa w czoło. - Dobrze ci szło.
-Daj spokój, byłam beznadziejna.
-Wcale nie- zaśmiał się. Poszli w stronę znajomych.
*****************
-O BOŻE!- młodzież usłyszała pisk.- TO ONE DIRECTION, O MÓJ BOŻE!
Chłopcy spojrzeli na siebie i pokręcili głowami. Grupka dziewczyn podeszła do nich i chciała sobie zrobić zdjęcie.
-Cześć Eleanor- krzyknęła jedna z dziewczyn. El pomachała i spojrzała na Olgę i Nicole. Dziewczyny były przerażone.
-To to jeszcze nic. Zobaczycie co się będzie działo jak wrócimy do Anglii.
-Zayn, czy to są wasze dziewczyny?- jedna z fanek zapytała bruneta. Zayn spojrzał na dziewczyny, później na Hazze i Liama, i w końcu na fanki.
-To tylko nasze znajome. Bardzo dobre znajome. Jesteśmy razem na wakacjach, bo dawno się nie widzieliśmy.- powiedział Liam
-Harry, przecież widziałam jak całowałeś tą dziewczynę- krzyknęła dziewczyna. Chłopak się zmieszał.
-Słuchajcie, mamy wakacje, nie chcemy być niemili, ale czy mogłybyście wrócić tu kiedy indziej? Chcemy nacieszyć się spokojem przynajmniej tutaj.
-Oczywiście- powiedziały podekscytowane fanki.- Nie ma sprawy. Miłego wypoczynku
-Do zobaczenia- pomachali chłopcy.
-Przepraszam- powiedział Liam obejmując Nicole
-Za co?
-Za to, że nie przyznałem się, że jesteśmy razem
-Ale ja to rozumiem, nie masz za co przepraszać. I tak zapewne myślą, że jesteśmy parą.
Zaczęło robić się późno.
-Może wbijecie dzisiaj do nas, dziewczyny?- zapytał Louis
Nicole spojrzała na Olge pytającym wzrokiem.
-Czemu nie, może być fajnie- powiedziała.
Ekipa zebrała się i wróciła do apartamentów. Jakiś czas później Louis podjechał po dziewczyny i razem pojechali do mieszkania chłopaków. Już w drzwiach usłyszeli klnięcie.
-yyy, o co chodzi Niall?- zapytała Nicole blondaska, który siedział zdenerwowany na kanapie.
-Pamiętasz te dzisiejsze fanki z plaży? Popatrz na twittera- wskazał palcem na laptopa leżącego na biurku niedaleko Zayna.
-"Dzisiaj spotkałyśmy chłopców z One Direction na plaży w Los Angeles. Było niesamowicie. Cała piątka chętnie robiła sobie zdjęcia i rozmawiała z nami. Zastanowiło nas jednak to, że oprócz Eleanor, dziewczyny Louisa, siedziały z nimi jeszcze jakieś dwie dziewczyny. Wcześniej widziałyśmy jak @Harry_Styles całuje jedną z nich. Kiedy odeszłyśmy Liam podszedł do brunetki (drugiej dziewczyny) i przytulił ją. Kiedy zapytałyśmy Zayna czy coś ich łączy odpowiedział, że to tylko znajome. Ale chyba znajomych nie całuje się tak jak zrobił to Harry. Co o tym myślicie?"-Przeczytała na głos Nicole.
-Chyba sobie jaja robią. Jak one mogły to wszystko napisać?!- krzyczała Olga. Harry podszedł do niej i ją mocno przytulił.
-Nie martw się, jakoś to odkręcimy- powiedział Liam
-Ale ja nie chcę tego odkręcać- podniosła głos Nicole.- Jesteśmy parą, więc nie widzę sensu w ukrywaniu tego.
-Nika, nie wiesz w co się pakujesz- El położyła jej rękę na ramieniu. Nicole przypomniała sobie ich dzisiejszą rozmowę. Co jeżeli reporterzy nie dadzą jej spokoju, co jeśli będą ją śledzić na każdym kroku, co jeśli fanki będą ją wyzywały jak to mają w zwyczaju robić. Nie chciała tego. Ale chciała żeby wszyscy wiedzieli, że Liam jest tylko jej, nikogo więcej.
-Co teraz zrobimy?- zapytał Niall
-Nic... trzeba będzie czekać aż wszystko się uspokoi- powiedział Harry
Wszyscy usiedli w salonie i rozmawiali o tej sytuacji.
-Ej, przestańmy. Mamy wakacje, nie powinniśmy się tym przejmować. Dziewczyny sobie poradzą, my tym bardziej. Za niedługo wszyscy o tym zapomną i będzie git- powiedział Zayn włączając muzykę- a teraz się wyluzujmy- wyszczerzył się.- Kto chce coś do picia?- zapytał wychodząc do kuchni.
Dziewczyny zaczęły się śmiać. Po jakimś czasie zapomniały o całej sprawie i zaczęły się dobrze bawić.
Tak im minął wieczór.
-Zostaniecie na noc?- zapytał Liam bawiąc się włosami Nicole, która siedziała mu na kolanach mocno wtulona.
-Zostaniemy?- powiedziała do Olgi Nicole błagalnym głosem- Prooooszeeeeee
-Zostaniemy- zaśmiała się Olga.
*******************
Chciałybyśmy Wam z całego serca podziękować za tyle wejść, za komentowanie, za uczestniczenie w głosowaniach. To naprawdę baaaaardzo dużo dla nas znaczy.
Co sądzicie o tym rozdziale? Troszkę nudny, ale postaramy się wprowadzić kilka nowych wątków do opowiadania. O, i jeśli macie jakieś pomysły mówcie otwarcie :D
Zachęcamy do komentowania xxx
piątek, 6 stycznia 2012
X
"Come on skinny love
just last the year
Pour a little salt, we were never here
My my my - my my my - my my my - my my ...
Staring at the sink of blood and
crushed veneer ... "
- Nicole, odbierz, Nicole, NICOLE! - krzyczała zaspana Olga, jednak przyjaciółka dalej słodko spała – zawsze, gdy trzeba odebrać telefon to ja muszę wstawać – mruczała pod nosem.
- Halo?
- Nicole? To ty?
- Nie tu Olga, a ty kim jesteś?
- To ja, Liam, obudziłem?
- Nie powiem, że nie – odpowiedziała śmiejąc się do telefonu.
- Przepraszam, możesz dać mi Nice ?
- Niestety nie, śpi.
- Kurcze, no to nic, zadzwonię później.
- Czekaj, stało się coś?
- Nie, to znaczy chyba nie. Mieliśmy spędzić dzisiejszy dzień tylko we dwoje, ale chłopcy wymyślili, że cała nasza siódemka wybiera się na plażę.
- Mam czuć się zaproszona? - odpowiedziała Olga, uśmiechając się
- Oczywiście. Jeśli możesz to przekaż wszystko Nicole i przeproś ją ode mnie. Któryś z nas zadzwoni później żeby dokładniej się umówić, okej?
- Wszystko jej przekażę. Dobrze. Do usłyszenia.
- Pa
Olga po zakończeniu rozmowy odłożyła telefon i zaczęła budzić przyjaciółkę. Jednak w przypadku Nicole to nie jest takie proste. Ma twardy sen. Po kilku minutach krzyków, ruszania łóżkiem, włączania muzyki na full i oblewania wodą, obudziła się.
- No nareszcie – powiedziała Olga
- Kobieto, o co ci chodzi. Daj mi spać.
- Wstawaj! Liam dzwonił.
Ten argument najwidoczniej zadziałał na nią, ponieważ szybko się podniosła.
- Co chciał?
- Mieliście dzisiejszy dzień spędzić razem, ale chłopcy wymyślili żebyśmy wszyscy udali się na plażę, więc dzwonił żeby cię przeprosić. Wiesz jacy oni są. Nic ich nie przekona do zmiany decyzji.
- Kurcze. A miało być tak fajnie ...
- Nie narzekaj, tylko wstawaj! Nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowania, tym bardziej, że nie wiem o której po nas przyjadą. Idę do łazienki, przez ten czas masz się wyzbierać.
- Okej...
Olga zabrała jakieś ubrania i poszła do łazienki. Wzięła szybki prysznic, zrobiła lekki makijaż. Ubrała dwuczęściowy strój kąpielowy, a na to krótkie jeansowe spodenki i jakiś luźny podkoszulek Z włosów zrobiła luźnego kłosa. Przed drzwiami, z przygotowanymi ubraniami, czekała Nicole. Dziewczyna uśmiechnęła się i wpuściła ją do środka, po czym sama zeszła do kuchni.
Lodówka na szczęście była pełna, ponieważ dzień wcześniej zrobiły zakupy. Olga przygotowała kanapki dla Niki i siebie. Usiadła na kanapie, włączyła telewizję i zajadała się. Nagle zadzwonił telefon, który oznajmił przyjście sms-a. Olga odłożyła talerz i podeszła do telefonu :
,,Będziemy u was za godzinkę. Harry xxx ''
Uśmiechnęła się i poszła na górę przygotować ręczniki. W tym samym momencie, w którym Olga weszła do pokoju, Nicole wyszła z łazienki.
- Będą za godzinę. Na dole masz śniadanie, idź zjeść, ja za ten czas spakuję potrzebne rzeczy.
Okej - odpowiedziała uśmiechnięta przyjaciółka
Olga wyciągnęła z szafy ręczniki, kilka kocy oraz dwa swetry. Włożyła to do materiałowej torby. Zeszła na dół. Torbę położyła obok schodów.
- Brać coś do jedzenia ? - zapytała przyjaciółkę
- Nie wiem, jak chcesz. Pewnie będziemy długo tam siedzieć, może zrobimy sobie jakieś ognisko. Co o tym myślisz?
- Chętnie. Można też wziąć jakieś przekąski, żeby Niall nie narzekał, że jest głodny. - odpowiedziała przyjaciółka, uśmiechając się.
- No to okej. Pomóc ci?
- Nie, dzięki. Poradzę sobie.
Olga spakowała paluszki, chipsy, żelki, pieczywo i jakieś mięso, oraz marchewki dla Lou. Wzięła też dużo napojów.
- Chłopcy właśnie przyjechali – powiedziała Nicole spoglądając w okno.
- Okej, zbierajmy się.
Nicole stanęła przed lustrem. Miała na sobie strój kąpielowy, a na nim sukienkę na ramiączkach w drobne kwiaty. Włosy rozpuściła.
- Jakie buty ubrać? - zapytała Olgę
- Hmm, może japonki, albo te cudowne sandałki, które ostatnio kupiłyśmy?
- Wybieram sandałki – odpowiedziała uśmiechnięta
Olga założyła wysokie buty na koturnie, wzięła torebkę i siatkę z jedzeniem i piciem. Natomiast Nicole zabrała resztę rzeczy. Ktoś zapukał do drzwi.
- Otworzę – powiedziała Olga
W drzwiach stał Harry. Uśmiechał się.
- Ślicznie wyglądasz – powiedział do Olgi i pocałował ją w policzek.
- Dziękuję – odpowiedziała, uśmiechając się.
Hazza przywitał się z Nicole, jednak, gdy zobaczył torby powiedział :
- Co wy na wojnę idziecie? Po co wam to wszystko?
- Znamy wasze możliwości – odpowiedziała Nicole, lekko się uśmiechając.
- Dajcie to, pomogę wam – powiedział Harry i wziął torby – Chodźcie, bo chłopcy się niecierpliwią.
Przyjaciółki zamknęły drzwi i poszły za Harrym. Okazało się, że razem z nimi jedzie dziewczyna Lou, Eleanor. Jednak to oznaczało, że nie starczy im miejsca w aucie, które mieściło tylko sześć osób.
- Harry, nie chce nic mówić, ale tak jakby to auto jest za małe – powiedziała Olga
- Nie martw się, poradzimy sobie, usiądziesz mi na kolanach.
- A Nicole?
- Nicole ma przecież Liama – odpowiedział uśmiechnięty
- No okej, ale mówię ci, będą z tego kłopoty.
- Oj tam, wchodź.
Dziewczyny przywitały się z resztą i każda z nich usiadła na kolanach swoich ukochanych.
Ruszyli ...
Na szczęście na plaży nikogo nie było.
- Gdzie się rozkładamy ? - zapytał Zayn
- Może tam, koło tych palm. - odpowiedział Niall
- Okej – odpowiedzieli wszyscy.
Okazało się, że chłopcy dobrze przygotowali się na ten dzień. Z bagażnika wyciągnęli leżaki i jakiś mały stoliczek. Torby z jedzeniem i napojami. Wzięli wszystko i udali się w wypatrzone wcześniej miejsce.
Chłopcy rozłożyli swoje w cieniu, rozpakowali jedzenie i poszli się kąpać.
Nagle ktoś ''zasłonił '' Oldze słońce.
- Kimkolwiek jesteś odsuń się. Póki jeszcze możesz – powiedziała nie otwierając oczu.
- Chodź się kąpać – powiedział Harry. Olga otworzyła oczy i zobaczyła jego piękny uśmiech.
- Opalam się, nie widzisz ?
- Proszę cię, chociaż na chwilę.
- Nieee. Może potem.
- Jesteś pewna swojej decyzji? - zapytał podejrzliwym tonem Harry
- Tak, jestem w 100% pewna.
- Sama chciałaś – odpowiedział, podszedł do niej, wziął na ręce i zaczął biec w stronę wody.
Olga wyrywała się i krzyczała :
- Nie Harry, proszę cię! Puść mnie, no puść !
Jednak było już za późno. Hazza wbiegł z nią do zimnej (przynajmniej dla Olgi) wody.
Dziewczyna połknęła trochę słonej wody. Zaczęła krzyczeć, jednak uśmiechnięty Harry uspokajał ją.
- Nie wybaczę ci tego ! - powiedziała rozzłoszczona Olga i wyszła z wody
- Ej, nie bądź zła, wykąp się z nami! Olga, no proszę.
Jednak dziewczyna nawet się nie obróciła. Poszła w stronę dziewczyn, które obserwowały to wszystko z daleka. Położyła się na leżaku, tak aby teraz opalić plecy i włożyła słuchawki do uszu.
Podszedł do niej Harry i zaczął delikatnie trząsać. Niechętnie zatrzymała muzykę i zapytała :
- Czego chcesz ?
- Przeprosić.
- Przeprosiny nic tutaj nie zdziałają.
- Olga, no proszę cię. To było na żarty. Przecież nic ci się nie stało. Nie dopuściłbym do tego.
Dziewczyna już nie mogła wytrzymać, spadła z leżaka i zaczęła się śmiać.
- Co ty robisz – zapytał zdziwiony Harry, po czym pomógł jej wstać
Nie odpowiedziała. Trochę czasu minęło zanim się uspokoiła.
- Szkoda, że nie widziałeś swojej miny :
Olga, proszę cię, to było na żarty – zaczęła przedrzeźniać Harrego
- Niech no cię tylko złapie – powiedział Hazza i zaczął biegnąć za uciekającą Olgą.
Dziewczyna biegła dość szybko, jednak Harry dogonił ją, wywrócił na piasek, położył się na niej i spojrzał w niebieskie, roześmiane oczy.
- I co teraz zrobisz ? - zapytał
*****************
No i dotrwaliśmy do 10 rozdziału.
Komentujcie, prosimy! Następne rozdziały będziemy dodawać jak dostaniemy przynajmniej 9 komentarzy :) Musimy mieć jakąś motywację :D
just last the year
Pour a little salt, we were never here
My my my - my my my - my my my - my my ...
Staring at the sink of blood and
crushed veneer ... "
- Nicole, odbierz, Nicole, NICOLE! - krzyczała zaspana Olga, jednak przyjaciółka dalej słodko spała – zawsze, gdy trzeba odebrać telefon to ja muszę wstawać – mruczała pod nosem.
- Halo?
- Nicole? To ty?
- Nie tu Olga, a ty kim jesteś?
- To ja, Liam, obudziłem?
- Nie powiem, że nie – odpowiedziała śmiejąc się do telefonu.
- Przepraszam, możesz dać mi Nice ?
- Niestety nie, śpi.
- Kurcze, no to nic, zadzwonię później.
- Czekaj, stało się coś?
- Nie, to znaczy chyba nie. Mieliśmy spędzić dzisiejszy dzień tylko we dwoje, ale chłopcy wymyślili, że cała nasza siódemka wybiera się na plażę.
- Mam czuć się zaproszona? - odpowiedziała Olga, uśmiechając się
- Oczywiście. Jeśli możesz to przekaż wszystko Nicole i przeproś ją ode mnie. Któryś z nas zadzwoni później żeby dokładniej się umówić, okej?
- Wszystko jej przekażę. Dobrze. Do usłyszenia.
- Pa
Olga po zakończeniu rozmowy odłożyła telefon i zaczęła budzić przyjaciółkę. Jednak w przypadku Nicole to nie jest takie proste. Ma twardy sen. Po kilku minutach krzyków, ruszania łóżkiem, włączania muzyki na full i oblewania wodą, obudziła się.
- No nareszcie – powiedziała Olga
- Kobieto, o co ci chodzi. Daj mi spać.
- Wstawaj! Liam dzwonił.
Ten argument najwidoczniej zadziałał na nią, ponieważ szybko się podniosła.
- Co chciał?
- Mieliście dzisiejszy dzień spędzić razem, ale chłopcy wymyślili żebyśmy wszyscy udali się na plażę, więc dzwonił żeby cię przeprosić. Wiesz jacy oni są. Nic ich nie przekona do zmiany decyzji.
- Kurcze. A miało być tak fajnie ...
- Nie narzekaj, tylko wstawaj! Nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowania, tym bardziej, że nie wiem o której po nas przyjadą. Idę do łazienki, przez ten czas masz się wyzbierać.
- Okej...
Olga zabrała jakieś ubrania i poszła do łazienki. Wzięła szybki prysznic, zrobiła lekki makijaż. Ubrała dwuczęściowy strój kąpielowy, a na to krótkie jeansowe spodenki i jakiś luźny podkoszulek Z włosów zrobiła luźnego kłosa. Przed drzwiami, z przygotowanymi ubraniami, czekała Nicole. Dziewczyna uśmiechnęła się i wpuściła ją do środka, po czym sama zeszła do kuchni.
Lodówka na szczęście była pełna, ponieważ dzień wcześniej zrobiły zakupy. Olga przygotowała kanapki dla Niki i siebie. Usiadła na kanapie, włączyła telewizję i zajadała się. Nagle zadzwonił telefon, który oznajmił przyjście sms-a. Olga odłożyła talerz i podeszła do telefonu :
,,Będziemy u was za godzinkę. Harry xxx ''
Uśmiechnęła się i poszła na górę przygotować ręczniki. W tym samym momencie, w którym Olga weszła do pokoju, Nicole wyszła z łazienki.
- Będą za godzinę. Na dole masz śniadanie, idź zjeść, ja za ten czas spakuję potrzebne rzeczy.
Okej - odpowiedziała uśmiechnięta przyjaciółka
Olga wyciągnęła z szafy ręczniki, kilka kocy oraz dwa swetry. Włożyła to do materiałowej torby. Zeszła na dół. Torbę położyła obok schodów.
- Brać coś do jedzenia ? - zapytała przyjaciółkę
- Nie wiem, jak chcesz. Pewnie będziemy długo tam siedzieć, może zrobimy sobie jakieś ognisko. Co o tym myślisz?
- Chętnie. Można też wziąć jakieś przekąski, żeby Niall nie narzekał, że jest głodny. - odpowiedziała przyjaciółka, uśmiechając się.
- No to okej. Pomóc ci?
- Nie, dzięki. Poradzę sobie.
Olga spakowała paluszki, chipsy, żelki, pieczywo i jakieś mięso, oraz marchewki dla Lou. Wzięła też dużo napojów.
- Chłopcy właśnie przyjechali – powiedziała Nicole spoglądając w okno.
- Okej, zbierajmy się.
Nicole stanęła przed lustrem. Miała na sobie strój kąpielowy, a na nim sukienkę na ramiączkach w drobne kwiaty. Włosy rozpuściła.
- Jakie buty ubrać? - zapytała Olgę
- Hmm, może japonki, albo te cudowne sandałki, które ostatnio kupiłyśmy?
- Wybieram sandałki – odpowiedziała uśmiechnięta
Olga założyła wysokie buty na koturnie, wzięła torebkę i siatkę z jedzeniem i piciem. Natomiast Nicole zabrała resztę rzeczy. Ktoś zapukał do drzwi.
- Otworzę – powiedziała Olga
W drzwiach stał Harry. Uśmiechał się.
- Ślicznie wyglądasz – powiedział do Olgi i pocałował ją w policzek.
- Dziękuję – odpowiedziała, uśmiechając się.
Hazza przywitał się z Nicole, jednak, gdy zobaczył torby powiedział :
- Co wy na wojnę idziecie? Po co wam to wszystko?
- Znamy wasze możliwości – odpowiedziała Nicole, lekko się uśmiechając.
- Dajcie to, pomogę wam – powiedział Harry i wziął torby – Chodźcie, bo chłopcy się niecierpliwią.
Przyjaciółki zamknęły drzwi i poszły za Harrym. Okazało się, że razem z nimi jedzie dziewczyna Lou, Eleanor. Jednak to oznaczało, że nie starczy im miejsca w aucie, które mieściło tylko sześć osób.
- Harry, nie chce nic mówić, ale tak jakby to auto jest za małe – powiedziała Olga
- Nie martw się, poradzimy sobie, usiądziesz mi na kolanach.
- A Nicole?
- Nicole ma przecież Liama – odpowiedział uśmiechnięty
- No okej, ale mówię ci, będą z tego kłopoty.
- Oj tam, wchodź.
Dziewczyny przywitały się z resztą i każda z nich usiadła na kolanach swoich ukochanych.
Ruszyli ...
**********
Po kilkunastu minutach dotarli na miejsce. Trudno było im wysiąść, jednak jakoś sobie poradzili. Na szczęście na plaży nikogo nie było.
- Gdzie się rozkładamy ? - zapytał Zayn
- Może tam, koło tych palm. - odpowiedział Niall
- Okej – odpowiedzieli wszyscy.
Okazało się, że chłopcy dobrze przygotowali się na ten dzień. Z bagażnika wyciągnęli leżaki i jakiś mały stoliczek. Torby z jedzeniem i napojami. Wzięli wszystko i udali się w wypatrzone wcześniej miejsce.
**********
Było tam pięknie. Duże palmy dawały schronienie przed słońcem oraz lekki, przyjemny dla ciała wietrzyk. Dziewczyny rozłożyły leżaki w słońcu. W końcu przyszły tu po to, żeby się opalać. Chłopcy rozłożyli swoje w cieniu, rozpakowali jedzenie i poszli się kąpać.
**********
W tym samym momencie, posmarowane już dziewczyny, wygrzewały się. Nagle ktoś ''zasłonił '' Oldze słońce.
- Kimkolwiek jesteś odsuń się. Póki jeszcze możesz – powiedziała nie otwierając oczu.
- Chodź się kąpać – powiedział Harry. Olga otworzyła oczy i zobaczyła jego piękny uśmiech.
- Opalam się, nie widzisz ?
- Proszę cię, chociaż na chwilę.
- Nieee. Może potem.
- Jesteś pewna swojej decyzji? - zapytał podejrzliwym tonem Harry
- Tak, jestem w 100% pewna.
- Sama chciałaś – odpowiedział, podszedł do niej, wziął na ręce i zaczął biec w stronę wody.
Olga wyrywała się i krzyczała :
- Nie Harry, proszę cię! Puść mnie, no puść !
Jednak było już za późno. Hazza wbiegł z nią do zimnej (przynajmniej dla Olgi) wody.
Dziewczyna połknęła trochę słonej wody. Zaczęła krzyczeć, jednak uśmiechnięty Harry uspokajał ją.
- Nie wybaczę ci tego ! - powiedziała rozzłoszczona Olga i wyszła z wody
- Ej, nie bądź zła, wykąp się z nami! Olga, no proszę.
Jednak dziewczyna nawet się nie obróciła. Poszła w stronę dziewczyn, które obserwowały to wszystko z daleka. Położyła się na leżaku, tak aby teraz opalić plecy i włożyła słuchawki do uszu.
Podszedł do niej Harry i zaczął delikatnie trząsać. Niechętnie zatrzymała muzykę i zapytała :
- Czego chcesz ?
- Przeprosić.
- Przeprosiny nic tutaj nie zdziałają.
- Olga, no proszę cię. To było na żarty. Przecież nic ci się nie stało. Nie dopuściłbym do tego.
Dziewczyna już nie mogła wytrzymać, spadła z leżaka i zaczęła się śmiać.
- Co ty robisz – zapytał zdziwiony Harry, po czym pomógł jej wstać
Nie odpowiedziała. Trochę czasu minęło zanim się uspokoiła.
- Szkoda, że nie widziałeś swojej miny :
Olga, proszę cię, to było na żarty – zaczęła przedrzeźniać Harrego
- Niech no cię tylko złapie – powiedział Hazza i zaczął biegnąć za uciekającą Olgą.
Dziewczyna biegła dość szybko, jednak Harry dogonił ją, wywrócił na piasek, położył się na niej i spojrzał w niebieskie, roześmiane oczy.
- I co teraz zrobisz ? - zapytał
*****************
No i dotrwaliśmy do 10 rozdziału.
Komentujcie, prosimy! Następne rozdziały będziemy dodawać jak dostaniemy przynajmniej 9 komentarzy :) Musimy mieć jakąś motywację :D
czwartek, 5 stycznia 2012
:)
Nasz blog ma już 1400 wejść ! To bardzo miłe, dziękujemy ;)
Następny rozdział dodamy jak pod poprzednim postem pojawi się więcej komentarzy. Jest już kilka, więc dacie radę !
Następny rozdział dodamy jak pod poprzednim postem pojawi się więcej komentarzy. Jest już kilka, więc dacie radę !
wtorek, 3 stycznia 2012
IX
-Jak minął dzień?- zapytał Harry uśmiechając się do Olgi.
-W sumie nic takiego nie robiłyśmy. Pooglądałyśmy telewizję i jakoś zleciało.
-A jak ta sprawa z Niallem...?- Olga odpowiedziała pytającym wzrokiem- Oj no wiesz... Nicole i tak dalej
-Aaa, no! Dzisiaj mają się spotkać i pogadać. W sumie już powinni- spojrzała na zegarek- Ale chyba nie jesteśmy tu żeby o nich rozmawiać- zaśmiała się Olga
-Oczywiście, że nie- Harry objął ją i poszli razem w kierunku plaży.
************************
-Boże, gdzie jest moja.. o, mam- Nicole biegała nerwowo po apartamencie. Ciągle coś gubiła a bardzo się spieszyła- Przecież nie będzie na mnie czekał wieczność...-usiadła na łóżku wpatrując się w dal. Do głowy przyszły jej słowa "jak kocha to poczeka".- Idiotko, ogarnij się- mówiła sama do siebie- Nie będzie na ciebie czekał- Nagle usłyszała dzwonek telefonu. Szybko podbiegła do biurka by odebrać. Na wyświetlaczu przeczytała imię swojego chłopaka. -Liam? Co on chce?-powiedziała.- Halo? No cześć.. Taak wiem, że się dzisiaj nie widzieliśmy, ale jestem trochę zabiegana, wątpię czy pogadamy... No prooosze, daj mi od siebie odpocząć- zaśmiała się do telefonu - Okej, nie ma problemu. Jutrzejszy dzień cały dla ciebie, obiecuję. No, na razie, papa- gdy skończyła rozmowę zauważyła nową wiadomość.
" Będę czekać przed domem za 15 minut. Niall x"
Pobiegła do lustra zobaczyć czy wygląda na tyle okej by pokazać się ludziom. Miała na sobie jeansowe shorty i zwiewną białą koszulkę na ramiączkach, która była troszkę dłuższa. Włosy upięła w kłosa, wyglądała niczego sobie. Zeszła na dół, wyszła przed dom i zobaczyła Nialla. Uśmiechnięty blondasek podszedł do niej. Na sam jego widok buzia sama jej się śmiała.
-Jak tam?- zapytał
-Jakoś leci, a u ciebie?
-Następne pytanie proszę- zaśmiał się. Stanął obok niej, popatrzył w oczy i zapytał- To jak... idziemy?
Chciał złapać ją za rękę, poprowadzić ją, ale wiedział, że nie może. Przecież była to dziewczyna jego najlepszego kumpla. Miał do siebie żal, że nie odważył się porozmawiać z nią wcześniej. Może nie byłaby teraz z Liamem. Teraz mógł to zmienić, chociaż szanse były marne.
-A gdzie idziemy tak wgl?- zaśmiała się.
-Gdzie tylko zechcesz- uśmiechnął się
-Proszę cię, nie rób sobie jaj- zaczęła się śmiać.- W sumie to bym coś zjadła, jestem głodna jak wilk
-Ooo, witaj w klubie! To co, jakaś fajna knajpka w centrum?
-Może być- ruszyła pierwsza. Niall szedł za nią, po chwili ją dogonił. W drodze rozmawiali i śmiali się. Całkiem dobrze się dogadywali, Nicole od zawsze marzyła o przyjacielu chłopaku. Miała nadzieję, że właśnie go znalazła. Doszli do knajpki, zamówili coś do jedzenia i znów zaczęli rozmawiać.
-Niall... o co chodziło?
-Ale co?
-No, dlaczego chciałeś się ze mną spotkać.- zapytała lekko zdenerwowana Nicole. Bała się odpowiedzi. Niall głośno przełknął ślinę, też był zdenerwowany. W końcu miał wyznać dziewczynie jego przyjaciela, że coś do niej czuje. Olga przecież powiedziała mu, że Nicole też go "lubi". Tak naprawdę wszystko wydawało się łatwe. Jednak zawsze mogło pójść coś nie tak.
-Chciałem... Nicole..- złapał ją za rękę.
-yym, nie powinniśmy- Nicole przyciągnęła dłoń do siebie
-Przepraszam. Chodzi o to, że... wiem, że już teraz za późno i nie mam już szans, ale w końcu nigdy się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz- uśmiechnął się do siebie- dlatego próbuję. Pamiętam jak do ciebie podszedłem i zagadałem. Wtedy czułem się swobodnie. Dobrze mi się z tobą rozmawiało i tak jest do teraz. Jednak kiedy poznałem cię z resztą chłopców nie potrafiłem się już w tym odnaleźć. Liam zaczął cie podrywać, tobie się to podobało a ja jak zwykle nie umiałem nic zrobić...
-Niall...
-Poczekaj. Wiem, że to brzmi głupio, banalnie i wgl jestem beznadziejny, ale muszę ci to powiedzieć. Naprawdę cię lubię... Naprawdę coś dla mnie znaczysz.- Spuścił głowę. Bał się jej reakcji. Nicole miała wielką gulę w gardle. Chciało jej się płakać. Rozglądała się dookoła, ludzie spokojnie rozmawiali, spożywali swój posiłek. Robiło się coraz ciemniej, nie chciała wracać do domu, ale chyba po czymś takim musiała,
-Niall posłuchaj. Mi też wspaniale się z tobą rozmawia. I nie masz racji, nie jesteś beznadziejny, bo jesteś na serio wspaniałym chłopakiem. Też cię bardzo lubię i też coś dla mnie znaczysz... tylko nie w tym sensie. Już nie. Nie chciałabym cię zranić, uwierz mi. Ale nie sądzisz, że jest już trochę za późno? Jestem teraz z Liamem, jak na początek nie chciałabym żeby się popsuło. Może się okazać, że coś z tego będzie, nie chcę tego niszczyć.Ale tak jak powiedziałam nie chciałabym ranić ciebie. Wiem, ze to może boleć, ale na razie mogę ci zaoferować tylko przyjaźń. Nie możemy być razem. Przynajmniej na razie nie. Proszę, zrozum.
-Rozumiem... doskonale rozumiem. Po prostu, wiesz. Chciałem żebyś wiedziała - uśmiechnął się smutno.
-Dziękuję.
-Za co?
-Za zrozumienie- uśmiechnęła się do niego szeroko. Odpowiedział tym samym. Przez chwilę jeszcze siedzieli i rozmawiali. Później zjedli posiłek i wyszli.
-Powoli robi się ciemno... ale może wyciągnę cię jeszcze na jakiś spacer?- uśmiechnął się tajemniczo wyciągając do niej rękę. Zaśmiała się. Podała mu rękę i poszli. Spacerowali śmiejąc się. Nie trzymali się jednak za ręce. Niallowi wystarczała jej przyjaźń. Smutno mu było, że nie udało mu się to tak, jak sobie planował, ale zdecydował, że to dobrze. Jest szczęśliwa z Liamem, a przecież to jest dla niego bardzo ważne. Wiedział, że kiedy będzie potrzebował porady może się jej poradzić. Swojej przyjaciółki- Nicole.
***********************
W tym samym czasie Harry spacerował z Olgą. Usiedli na zimnym piasku podziwiając zachód słońca. Harry trzymał ją za rękę. Nie byli jeszcze parą, ale tak się zachowywali. Przez pewien czas tylko tak siedzieli, nie rozmawiali ze sobą. Obecność drugiej osoby była dla nich o wiele ważniejsza niż jakiekolwiek słowa. Gdy już zrobiło się dosyć ciemno Harry wstał i podał Oldze rękę nic nie mówiąc. Dziewczyna uśmiechnęła się, wstała i ruszyła za nim. W pewnym momencie Harry stanął za nią i zasłonił jej oczy swoimi dłońmi.
-Harry, co ty wyprawiasz?- zaśmiała się Olga dotykając jego dłoni na swojej twarzy. Były takie delikatne.
-Po prostu chodź- szepnął jej do ucha. Szli przez chwilę po piasku. Było jej dosyć zimno, ale poczuła od Hazzy ciepło. Czuła się dobrze w jego obecności. Całkiem zapomniała jak bardzo przez niego płakała jeszcze kilka dni temu. Teraz liczyło się to, co jest tu i teraz. Gdy tak myślała o całej ich znajomości, Harry odsłonił jej oczy. Dalej byli na plaży, tylko troszkę dalej od miejsca, w którym siedzieli jeszcze chwilę temu. Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Na piasku rozłożony był koc, a na nim stała świeczka. Dookoła było pełno jedzenia i dwie poduszki. Olga miała łzy w oczach. Nie wiedziała dlaczego, tak po prostu. Obróciła się do Harrego.
-Taki nasz mini piknik- wyszczerzył się
-Jezu... jesteś niemożliwy- zaczęła się śmiać. Rzuciła mu się na szyję i moooocno przytuliła.
-Udusisz mnie!- krzyknął Harry
-To dobrze, przynajmniej nie będziesz mnie już tak zaskakiwał- powiedziała Olga.
-Tędy proszę- powiedział Harry stając obok Olgi. Podał jej rękę, schylił się i poprowadził ja na koc. Usiedli i zaczęli rozmawiać. Dziewczyna częstowała się co chwila jakimiś owocami, Harry tylko siedział wpatrując się w nią.
-No jedz.- powiedziała Olga rzucając w niego winogronem
-Ej! Co to miało być?- podniósł głos.- O nie. Tak się nie będziemy bawić.- wstał z koca, obrócił się na pięcie i odszedł.
-Harry? No weź, przestań. Przecież żartowałam. Co w tym złego?- powiedziała przestraszona dziewczyna błagalnym głosem. Harry obrócił się i zaczął biec w jej stronę. Rzucił się na nią i zaczął łaskotać. Olga położyła się na kocu i strasznie się śmiała. Chłopak w końcu przestał. Położył się obok i spojrzał jej prosto w oczy.
-No to co mi powiesz...?- zapytała Olga uśmiechając się.
-Że jesteś świetna, nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny i...
-i?
-I baaaaardzo cię lubię- pogładził ją po policzku. Dziewczyna oczekiwała czegoś innego. Posmutniała. - Co się stało?
-Co? Nieee, nic- uśmiechnęła się- robi się późno i zimno. Odprowadzisz mnie do domu? - zapytała.
-Jeszcze pytasz... Wydawało mi się to oczywiste- zdziwił się Harry. "No mi nie bardzo" pomyślała Olga. Chciała być z Harrym, ale nie wiedziała dlaczego on nie chce się zaangażować. Przez pewien moment pomyślała, że nie chce z nią być. Ale po chwili otrzeźwiała. Nie muszą być parą żeby to uczucie było prawdziwe. Od razu poprawił jej się humor. Złapała Hazze za rękę i poszli w stronę apartamentu dziewczyn.
***********************
-... hahahaha, kurde musimy sobie jeszcze kiedyś zafundować takie wyjście, świetnie się bawiłam- powiedziała Nicole. Byli już pod domem.
-Ja też, chociaż szczerze mówiąc myślałem, że będzie trochę inaczej- zaśmiał się
-A tak jest źle?
-Niee, jest bardzo dobrze- puścił jej oko.
-No ja myślę- uśmiechnęła się Nicole.- Okej, to ja lecę, za chwilę zamarznę.
-To co ty taki zmarzluszek jesteś? Przecież jest ciepło- drażnił się z nią Niall
-Daj spokój, wracaj już do siebie!- krzyknęła dziewczyna śmiejąc się.
- Okej okej...- Chłopak obserwował ją jak przekręca klucz w drzwiach. Nicole wiedziała, że jeszcze nie poszedł. Obróciła się i dała mu znak ręką żeby odszedł. Niall zaczął się śmiać. - To może jutro?
-Spotkać się? Nie mogę... Umówiłam się już z Liamem
-Cały dzień?- zdziwił się Niall
-Tak- odpowiedziała Nicole
-Aha, okej. To nic, kiedy indziej dokończymy naszą rozmowę o zboczonych pluszakach-uśmiechnął się szeroko.
-hahaha, doobrze. To dobranoc- pomachała mu i weszła do apartamentu. Położyła torebkę na komodzie, weszła do kuchni by nalać sobie soku. Olgi jeszcze nie ma?- pomyślała.- Wyszła wcześniej ode mnie, a wraca później, ona to ma szczęście z tym Harrym.
Wyszła na górę do łazienki i napuściła sobie wody do wanny. Zeszła na dół by zamknąć drzwi na klucz i w tym samym momencie zapukała Olga.
-Hejka- powiedziała
-No hej, jak było?- uśmiechnęła się Nicole
-Nawet nie pytaj- odetchnęła Olga. Weszła do salonu i opadła na sofę.
-Aż tak źle?- zdziwiła się przyjaciółka
-Aż tak dobrze- powiedziała zamykając oczy i uśmiechając się delikatnie.
-Haha, no to dobra, pouśmiechaj się jeszcze tak trochę, pogadamy później, idę wziąć kąpiel.
-O! A jak z Niallem?
-Noooo... dooobrze- kiwała głową
-To znaczy?
-Zostaliśmy przyjaciółmi- powiedziała Nicole całkiem serio. Po chwili przyjaciółki wybuchnęły śmiechem. - Ale bardzo dobrze się bawiłam. Dobra, lecę.
-Okej, będę tu czekać. Obgadamy wszystko- zaśmiała się Olga.
-Jaaasne!- krzyknęła Nicole wbiegając po schodach na górę.
********************
Dziewczyny siedziały do późna przy lampce wina. Strasznie się śmiały, opowiedziały sobie wszystko co wydarzyło się tego dnia. Brakowało im takich wieczorów kiedy były tylko we dwie, bez żadnych problemów. Nagle zadzwonił telefon.
-Ja pójdę- powiedziała Olga. Nicole siedziała w salonie rozglądając się po pokoju.
-O, hej - usłyszała z kuchni- no jasne, już ci ją daje. Nikaa!
-Co?
-Do ciebie.
-Kto- zapytała Nicole nie wydając z siebie żadnego dźwięku
-Zobaczysz- powiedziała Olga.
-Tak?
-I jak tam po dzisiejszym? Rozgrzałaś się już- usłyszała w słuchawce głos Nialla.
-No tak, a jak u ciebie? Liam wie o dzisiejszym spotkaniu?
-Nie, i właśnie o to chciałem cię prosić. Żeby nikt nie wiedział co się dzisiaj wydarzyło.
-Okej, będę siedzieć cicho- zaśmiała się Nicole. Wyszła do góry, położyła się w sypialni i przegadała z Niallem pół nocy. Nie mogła uwierzyć, że tak dobrze jej się rozmawia z kimś kogo nie tak dawno poznała.
Olga myśląc o Harrym zasnęła dużo wcześniej niż jej przyjaciółka. "Właśnie na takie rzeczy warto czekać"- pomyślała zamykając oczy.
**************
Taki dłuższy rozdział na dobry początek nowego roku :) Mam nadzieję, że się podoba.
KOMENTUUUUJCIE, PROSIMY! Dostajemy coraz mniej komentarzy, chyba wam się nie bardzo podobają ostatnie rozdziały :(
-W sumie nic takiego nie robiłyśmy. Pooglądałyśmy telewizję i jakoś zleciało.
-A jak ta sprawa z Niallem...?- Olga odpowiedziała pytającym wzrokiem- Oj no wiesz... Nicole i tak dalej
-Aaa, no! Dzisiaj mają się spotkać i pogadać. W sumie już powinni- spojrzała na zegarek- Ale chyba nie jesteśmy tu żeby o nich rozmawiać- zaśmiała się Olga
-Oczywiście, że nie- Harry objął ją i poszli razem w kierunku plaży.
************************
-Boże, gdzie jest moja.. o, mam- Nicole biegała nerwowo po apartamencie. Ciągle coś gubiła a bardzo się spieszyła- Przecież nie będzie na mnie czekał wieczność...-usiadła na łóżku wpatrując się w dal. Do głowy przyszły jej słowa "jak kocha to poczeka".- Idiotko, ogarnij się- mówiła sama do siebie- Nie będzie na ciebie czekał- Nagle usłyszała dzwonek telefonu. Szybko podbiegła do biurka by odebrać. Na wyświetlaczu przeczytała imię swojego chłopaka. -Liam? Co on chce?-powiedziała.- Halo? No cześć.. Taak wiem, że się dzisiaj nie widzieliśmy, ale jestem trochę zabiegana, wątpię czy pogadamy... No prooosze, daj mi od siebie odpocząć- zaśmiała się do telefonu - Okej, nie ma problemu. Jutrzejszy dzień cały dla ciebie, obiecuję. No, na razie, papa- gdy skończyła rozmowę zauważyła nową wiadomość.
" Będę czekać przed domem za 15 minut. Niall x"
Pobiegła do lustra zobaczyć czy wygląda na tyle okej by pokazać się ludziom. Miała na sobie jeansowe shorty i zwiewną białą koszulkę na ramiączkach, która była troszkę dłuższa. Włosy upięła w kłosa, wyglądała niczego sobie. Zeszła na dół, wyszła przed dom i zobaczyła Nialla. Uśmiechnięty blondasek podszedł do niej. Na sam jego widok buzia sama jej się śmiała.
-Jak tam?- zapytał
-Jakoś leci, a u ciebie?
-Następne pytanie proszę- zaśmiał się. Stanął obok niej, popatrzył w oczy i zapytał- To jak... idziemy?
Chciał złapać ją za rękę, poprowadzić ją, ale wiedział, że nie może. Przecież była to dziewczyna jego najlepszego kumpla. Miał do siebie żal, że nie odważył się porozmawiać z nią wcześniej. Może nie byłaby teraz z Liamem. Teraz mógł to zmienić, chociaż szanse były marne.
-A gdzie idziemy tak wgl?- zaśmiała się.
-Gdzie tylko zechcesz- uśmiechnął się
-Proszę cię, nie rób sobie jaj- zaczęła się śmiać.- W sumie to bym coś zjadła, jestem głodna jak wilk
-Ooo, witaj w klubie! To co, jakaś fajna knajpka w centrum?
-Może być- ruszyła pierwsza. Niall szedł za nią, po chwili ją dogonił. W drodze rozmawiali i śmiali się. Całkiem dobrze się dogadywali, Nicole od zawsze marzyła o przyjacielu chłopaku. Miała nadzieję, że właśnie go znalazła. Doszli do knajpki, zamówili coś do jedzenia i znów zaczęli rozmawiać.
-Niall... o co chodziło?
-Ale co?
-No, dlaczego chciałeś się ze mną spotkać.- zapytała lekko zdenerwowana Nicole. Bała się odpowiedzi. Niall głośno przełknął ślinę, też był zdenerwowany. W końcu miał wyznać dziewczynie jego przyjaciela, że coś do niej czuje. Olga przecież powiedziała mu, że Nicole też go "lubi". Tak naprawdę wszystko wydawało się łatwe. Jednak zawsze mogło pójść coś nie tak.
-Chciałem... Nicole..- złapał ją za rękę.
-yym, nie powinniśmy- Nicole przyciągnęła dłoń do siebie
-Przepraszam. Chodzi o to, że... wiem, że już teraz za późno i nie mam już szans, ale w końcu nigdy się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz- uśmiechnął się do siebie- dlatego próbuję. Pamiętam jak do ciebie podszedłem i zagadałem. Wtedy czułem się swobodnie. Dobrze mi się z tobą rozmawiało i tak jest do teraz. Jednak kiedy poznałem cię z resztą chłopców nie potrafiłem się już w tym odnaleźć. Liam zaczął cie podrywać, tobie się to podobało a ja jak zwykle nie umiałem nic zrobić...
-Niall...
-Poczekaj. Wiem, że to brzmi głupio, banalnie i wgl jestem beznadziejny, ale muszę ci to powiedzieć. Naprawdę cię lubię... Naprawdę coś dla mnie znaczysz.- Spuścił głowę. Bał się jej reakcji. Nicole miała wielką gulę w gardle. Chciało jej się płakać. Rozglądała się dookoła, ludzie spokojnie rozmawiali, spożywali swój posiłek. Robiło się coraz ciemniej, nie chciała wracać do domu, ale chyba po czymś takim musiała,
-Niall posłuchaj. Mi też wspaniale się z tobą rozmawia. I nie masz racji, nie jesteś beznadziejny, bo jesteś na serio wspaniałym chłopakiem. Też cię bardzo lubię i też coś dla mnie znaczysz... tylko nie w tym sensie. Już nie. Nie chciałabym cię zranić, uwierz mi. Ale nie sądzisz, że jest już trochę za późno? Jestem teraz z Liamem, jak na początek nie chciałabym żeby się popsuło. Może się okazać, że coś z tego będzie, nie chcę tego niszczyć.Ale tak jak powiedziałam nie chciałabym ranić ciebie. Wiem, ze to może boleć, ale na razie mogę ci zaoferować tylko przyjaźń. Nie możemy być razem. Przynajmniej na razie nie. Proszę, zrozum.
-Rozumiem... doskonale rozumiem. Po prostu, wiesz. Chciałem żebyś wiedziała - uśmiechnął się smutno.
-Dziękuję.
-Za co?
-Za zrozumienie- uśmiechnęła się do niego szeroko. Odpowiedział tym samym. Przez chwilę jeszcze siedzieli i rozmawiali. Później zjedli posiłek i wyszli.
-Powoli robi się ciemno... ale może wyciągnę cię jeszcze na jakiś spacer?- uśmiechnął się tajemniczo wyciągając do niej rękę. Zaśmiała się. Podała mu rękę i poszli. Spacerowali śmiejąc się. Nie trzymali się jednak za ręce. Niallowi wystarczała jej przyjaźń. Smutno mu było, że nie udało mu się to tak, jak sobie planował, ale zdecydował, że to dobrze. Jest szczęśliwa z Liamem, a przecież to jest dla niego bardzo ważne. Wiedział, że kiedy będzie potrzebował porady może się jej poradzić. Swojej przyjaciółki- Nicole.
***********************
W tym samym czasie Harry spacerował z Olgą. Usiedli na zimnym piasku podziwiając zachód słońca. Harry trzymał ją za rękę. Nie byli jeszcze parą, ale tak się zachowywali. Przez pewien czas tylko tak siedzieli, nie rozmawiali ze sobą. Obecność drugiej osoby była dla nich o wiele ważniejsza niż jakiekolwiek słowa. Gdy już zrobiło się dosyć ciemno Harry wstał i podał Oldze rękę nic nie mówiąc. Dziewczyna uśmiechnęła się, wstała i ruszyła za nim. W pewnym momencie Harry stanął za nią i zasłonił jej oczy swoimi dłońmi.
-Harry, co ty wyprawiasz?- zaśmiała się Olga dotykając jego dłoni na swojej twarzy. Były takie delikatne.
-Po prostu chodź- szepnął jej do ucha. Szli przez chwilę po piasku. Było jej dosyć zimno, ale poczuła od Hazzy ciepło. Czuła się dobrze w jego obecności. Całkiem zapomniała jak bardzo przez niego płakała jeszcze kilka dni temu. Teraz liczyło się to, co jest tu i teraz. Gdy tak myślała o całej ich znajomości, Harry odsłonił jej oczy. Dalej byli na plaży, tylko troszkę dalej od miejsca, w którym siedzieli jeszcze chwilę temu. Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Na piasku rozłożony był koc, a na nim stała świeczka. Dookoła było pełno jedzenia i dwie poduszki. Olga miała łzy w oczach. Nie wiedziała dlaczego, tak po prostu. Obróciła się do Harrego.
-Taki nasz mini piknik- wyszczerzył się
-Jezu... jesteś niemożliwy- zaczęła się śmiać. Rzuciła mu się na szyję i moooocno przytuliła.
-Udusisz mnie!- krzyknął Harry
-To dobrze, przynajmniej nie będziesz mnie już tak zaskakiwał- powiedziała Olga.
-Tędy proszę- powiedział Harry stając obok Olgi. Podał jej rękę, schylił się i poprowadził ja na koc. Usiedli i zaczęli rozmawiać. Dziewczyna częstowała się co chwila jakimiś owocami, Harry tylko siedział wpatrując się w nią.
-No jedz.- powiedziała Olga rzucając w niego winogronem
-Ej! Co to miało być?- podniósł głos.- O nie. Tak się nie będziemy bawić.- wstał z koca, obrócił się na pięcie i odszedł.
-Harry? No weź, przestań. Przecież żartowałam. Co w tym złego?- powiedziała przestraszona dziewczyna błagalnym głosem. Harry obrócił się i zaczął biec w jej stronę. Rzucił się na nią i zaczął łaskotać. Olga położyła się na kocu i strasznie się śmiała. Chłopak w końcu przestał. Położył się obok i spojrzał jej prosto w oczy.
-No to co mi powiesz...?- zapytała Olga uśmiechając się.
-Że jesteś świetna, nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny i...
-i?
-I baaaaardzo cię lubię- pogładził ją po policzku. Dziewczyna oczekiwała czegoś innego. Posmutniała. - Co się stało?
-Co? Nieee, nic- uśmiechnęła się- robi się późno i zimno. Odprowadzisz mnie do domu? - zapytała.
-Jeszcze pytasz... Wydawało mi się to oczywiste- zdziwił się Harry. "No mi nie bardzo" pomyślała Olga. Chciała być z Harrym, ale nie wiedziała dlaczego on nie chce się zaangażować. Przez pewien moment pomyślała, że nie chce z nią być. Ale po chwili otrzeźwiała. Nie muszą być parą żeby to uczucie było prawdziwe. Od razu poprawił jej się humor. Złapała Hazze za rękę i poszli w stronę apartamentu dziewczyn.
***********************
-... hahahaha, kurde musimy sobie jeszcze kiedyś zafundować takie wyjście, świetnie się bawiłam- powiedziała Nicole. Byli już pod domem.
-Ja też, chociaż szczerze mówiąc myślałem, że będzie trochę inaczej- zaśmiał się
-A tak jest źle?
-Niee, jest bardzo dobrze- puścił jej oko.
-No ja myślę- uśmiechnęła się Nicole.- Okej, to ja lecę, za chwilę zamarznę.
-To co ty taki zmarzluszek jesteś? Przecież jest ciepło- drażnił się z nią Niall
-Daj spokój, wracaj już do siebie!- krzyknęła dziewczyna śmiejąc się.
- Okej okej...- Chłopak obserwował ją jak przekręca klucz w drzwiach. Nicole wiedziała, że jeszcze nie poszedł. Obróciła się i dała mu znak ręką żeby odszedł. Niall zaczął się śmiać. - To może jutro?
-Spotkać się? Nie mogę... Umówiłam się już z Liamem
-Cały dzień?- zdziwił się Niall
-Tak- odpowiedziała Nicole
-Aha, okej. To nic, kiedy indziej dokończymy naszą rozmowę o zboczonych pluszakach-uśmiechnął się szeroko.
-hahaha, doobrze. To dobranoc- pomachała mu i weszła do apartamentu. Położyła torebkę na komodzie, weszła do kuchni by nalać sobie soku. Olgi jeszcze nie ma?- pomyślała.- Wyszła wcześniej ode mnie, a wraca później, ona to ma szczęście z tym Harrym.
Wyszła na górę do łazienki i napuściła sobie wody do wanny. Zeszła na dół by zamknąć drzwi na klucz i w tym samym momencie zapukała Olga.
-Hejka- powiedziała
-No hej, jak było?- uśmiechnęła się Nicole
-Nawet nie pytaj- odetchnęła Olga. Weszła do salonu i opadła na sofę.
-Aż tak źle?- zdziwiła się przyjaciółka
-Aż tak dobrze- powiedziała zamykając oczy i uśmiechając się delikatnie.
-Haha, no to dobra, pouśmiechaj się jeszcze tak trochę, pogadamy później, idę wziąć kąpiel.
-O! A jak z Niallem?
-Noooo... dooobrze- kiwała głową
-To znaczy?
-Zostaliśmy przyjaciółmi- powiedziała Nicole całkiem serio. Po chwili przyjaciółki wybuchnęły śmiechem. - Ale bardzo dobrze się bawiłam. Dobra, lecę.
-Okej, będę tu czekać. Obgadamy wszystko- zaśmiała się Olga.
-Jaaasne!- krzyknęła Nicole wbiegając po schodach na górę.
********************
Dziewczyny siedziały do późna przy lampce wina. Strasznie się śmiały, opowiedziały sobie wszystko co wydarzyło się tego dnia. Brakowało im takich wieczorów kiedy były tylko we dwie, bez żadnych problemów. Nagle zadzwonił telefon.
-Ja pójdę- powiedziała Olga. Nicole siedziała w salonie rozglądając się po pokoju.
-O, hej - usłyszała z kuchni- no jasne, już ci ją daje. Nikaa!
-Co?
-Do ciebie.
-Kto- zapytała Nicole nie wydając z siebie żadnego dźwięku
-Zobaczysz- powiedziała Olga.
-Tak?
-I jak tam po dzisiejszym? Rozgrzałaś się już- usłyszała w słuchawce głos Nialla.
-No tak, a jak u ciebie? Liam wie o dzisiejszym spotkaniu?
-Nie, i właśnie o to chciałem cię prosić. Żeby nikt nie wiedział co się dzisiaj wydarzyło.
-Okej, będę siedzieć cicho- zaśmiała się Nicole. Wyszła do góry, położyła się w sypialni i przegadała z Niallem pół nocy. Nie mogła uwierzyć, że tak dobrze jej się rozmawia z kimś kogo nie tak dawno poznała.
Olga myśląc o Harrym zasnęła dużo wcześniej niż jej przyjaciółka. "Właśnie na takie rzeczy warto czekać"- pomyślała zamykając oczy.
**************
Taki dłuższy rozdział na dobry początek nowego roku :) Mam nadzieję, że się podoba.
KOMENTUUUUJCIE, PROSIMY! Dostajemy coraz mniej komentarzy, chyba wam się nie bardzo podobają ostatnie rozdziały :(
niedziela, 1 stycznia 2012
VIII
- O czym ? - odpowiedział zdziwiony Niall
- O Tobie i o Nicole.
- Nie rozumiem.
- Rozumiesz. Bardzo dobrze rozumiesz. Wiem, że Nica Ci się podoba. Jednak jeśli dalej będziesz ukrywał swoje uczucia, ona będzie z Liamem. Już z nim jest, z tego co wiem. Wiem też, że w głębi serca woli Ciebie.
- Jest z Liamem? - zapytał zrezygnowany blondasek
- Przykro mi, ale tak.
Jego niebieskie oczy zaszkliły się.
- Teraz nie mam już szans. Liam ją kocha, nie chce żeby cierpiał.
- Ważniejsze jest to, że Nicole kocha Ciebie. Porozmawiaj z nią szczerze. Ona zrozumie. Uwierz w siebie blondasku. - odpowiedziała uśmiechnięta Olga
- Nie dam rady ...
- Niallu Jamesie Horanie, Ty cudowny żarłoczku, zrób to. Po prostu z nią porozmawiaj. Najlepiej jutro. Spotkaj się z nią w parku lub w kawiarni, gdziekolwiek.
Niall chwilę się zastanawiał, po czym wstał, podszedł do Olgi, przytulił się do niej i wyszeptał : dziękuję.
- Olga widziałaś gdzieś mój tele... Co wy tu robicie? - krzyknął Harry
- Nic – odpowiedziała Olga, rozluźniając uścisk – Tylko rozmawiamy.
- Przecież się przytulaliście – odpowiedział Hazza, jednak gdy zobaczył łzy spływające po policzkach Nialla, zapytał – Co się stało?
- Nic – odpowiedział blondasek, ocierając łzy. - Dziękuję – powiedział do Olgi i wyszedł z kuchni.
- Możesz wytłumaczyć mi co się tutaj dzieje? - zapytał Harry - Chodź – odpowiedziała dziewczyna, wzięła go za rękę i zaprowadziła do sypialni.
**********
- Więc ?
- Więc co? - zapytała Olga
- Wytłumacz mi czemu ściskałaś się z Niallem ?
- Ma problemy.
- Jakie?
- Miłosne.
- Zakochał się w Tobie? - krzyknął oburzony Harry
- Nie i przestań wreszcie krzyczeć. Zakochał się w Nicole.
- Ale przecież ona jest z Liamem.
- Wiem.
- No i co z tym zrobicie?
- Niall ma porozmawiać jutro z Niki.
- Przepraszam – powiedział po chwili Harry
- Za co?
- Nakrzyczałem na Ciebie i Niallera bez powodu. Jednak jestem strasznie o Ciebie zazdrosny. Zależy mi na Tobie.
Olga podeszła do niego i pocałowała w policzek – Nie musisz być zazdrosny, kocham tylko Ciebie.
- Jutrzejszy spacer jest aktualny? - zapytał Harry
- Jeśli nie zmieniłeś zdania to tak – odpowiedziała uśmiechnięta dziewczyna, po czym zeszła do salonu.
**********
- Chłopcy jest już późno, nie chce was wyganiać, ale jesteśmy już zmęczone. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Wpadnijcie jutro.Niestety nie poddali się tak łatwo. Zaczęli błagać żeby pozwoliły zostać im na noc. Jednak dziewczyny nie uległy, więc nie mieli innego wyjścia. Pożegnali się i wyszli.
*********
Następnego dnia dziewczyny obudził dzwoniący telefon Nicole, który ogłosił nadejście sms-a.
- Kto to ? - zapytała Olga
- Niall, chce żebyśmy się dzisiaj spotkali. - odpowiedziała zdziwiona Nica
- Pójdziesz?
- No nie wiem ...
- Idź. Porozmawiajcie szczerze.
- Tak myślisz?
- Tak, właśnie tak myślę.
- No to okej – odpowiedziała uśmiechnięta Nica, po czym napisała blondaskowi, że się zgadza.
- No to okej – odpowiedziała uśmiechnięta Nica, po czym napisała blondaskowi, że się zgadza.
- Przyjdzie po mnie o 18 – dodała po chwili
- No to dobrze. Ja dzisiaj idę na spacer z Harrym, więc nie wiem kiedy wrócę. Gdybyś mnie potrzebowała to dzwoń.
- Okej, dzięki.
Dziewczyny wstały, umyły się i przebrały. Poszły do kuchni, zjadły śniadanie i oglądały telewizje. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
- Otworzę – powiedziała Olga
Na wycieraczce leżał ogromny bukiet kwiatów z liścikiem w środku. Weszła do środka i uśmiechnęła się do Nicole.
- Od kogo to ? - zapytała zdziwiona
- Od Harrego, będzie u mnie za godzinę, a ja nie jestem jeszcze gotowa!
- No to biegnij do góry się przebrać, a ja te kwiaty wstawię do wazonu.
- Dzięki. - odpowiedziała uśmiechnięta Olga i pobiegła do pokoju.
**********
W tym samym momencie, w którym Olga zeszła do kuchni, ktoś zadzwonił do drzwi.
Był to Harry. Dziewczyna przytuliła się do niego i pocałowała go. Ubrała buty, wzięła torebkę, pożegnała się z Nicole i wyszła.
Był to Harry. Dziewczyna przytuliła się do niego i pocałowała go. Ubrała buty, wzięła torebkę, pożegnała się z Nicole i wyszła.
**************
Przepraszam za tak beznadziejny i krótki rozdział, ale nie miałam weny :<
Zachęcamy do komentowania i dodawania się do obserwatorów :)
Zachęcamy do komentowania i dodawania się do obserwatorów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
