Translate

piątek, 6 stycznia 2012

X

"Come on skinny love
just last the year
Pour a little salt, we were never here
My my my - my my my - my my my - my my ...
Staring at the sink of blood and
crushed veneer ... "

- Nicole, odbierz, Nicole, NICOLE! - krzyczała zaspana Olga, jednak przyjaciółka dalej słodko spała – zawsze, gdy trzeba odebrać telefon to ja muszę wstawać – mruczała pod nosem.
- Halo?
- Nicole? To ty?
- Nie tu Olga, a ty kim jesteś?
- To ja, Liam, obudziłem?
- Nie powiem, że nie – odpowiedziała śmiejąc się do telefonu.
- Przepraszam, możesz dać mi Nice ?
- Niestety nie, śpi.
- Kurcze, no to nic, zadzwonię później.
- Czekaj, stało się coś?
- Nie, to znaczy chyba nie. Mieliśmy spędzić dzisiejszy dzień tylko we dwoje, ale chłopcy wymyślili, że cała nasza siódemka wybiera się na plażę.
- Mam czuć się zaproszona? - odpowiedziała Olga, uśmiechając się
- Oczywiście. Jeśli możesz to przekaż wszystko Nicole i przeproś ją ode mnie. Któryś z nas zadzwoni później żeby dokładniej się umówić, okej?
- Wszystko jej przekażę. Dobrze. Do usłyszenia.
- Pa
Olga po zakończeniu rozmowy odłożyła telefon i zaczęła budzić przyjaciółkę. Jednak w przypadku Nicole to nie jest takie proste. Ma twardy sen. Po kilku minutach krzyków, ruszania łóżkiem, włączania muzyki na full i oblewania wodą, obudziła się.
- No nareszcie – powiedziała Olga
- Kobieto, o co ci chodzi. Daj mi spać.
- Wstawaj! Liam dzwonił.
Ten argument najwidoczniej zadziałał na nią, ponieważ szybko się podniosła.
- Co chciał?
- Mieliście dzisiejszy dzień spędzić razem, ale chłopcy wymyślili żebyśmy wszyscy udali się na plażę, więc dzwonił żeby cię przeprosić. Wiesz jacy oni są. Nic ich nie przekona do zmiany decyzji.
- Kurcze. A miało być tak fajnie ...
- Nie narzekaj, tylko wstawaj! Nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowania, tym bardziej, że nie wiem o której po nas przyjadą. Idę do łazienki, przez ten czas masz się wyzbierać.
- Okej... 
Olga zabrała jakieś ubrania i poszła do łazienki. Wzięła szybki prysznic, zrobiła lekki makijaż. Ubrała dwuczęściowy strój kąpielowy, a na to krótkie jeansowe spodenki i jakiś luźny podkoszulek Z włosów zrobiła luźnego kłosa.  Przed drzwiami, z przygotowanymi ubraniami, czekała Nicole. Dziewczyna uśmiechnęła się i wpuściła ją do środka, po czym sama zeszła do kuchni.
Lodówka na szczęście była pełna, ponieważ dzień wcześniej zrobiły zakupy. Olga przygotowała kanapki dla Niki i siebie. Usiadła na kanapie, włączyła telewizję i zajadała się. Nagle zadzwonił telefon, który oznajmił przyjście sms-a. Olga odłożyła talerz i podeszła do telefonu :
,,Będziemy u was za godzinkę. Harry xxx ''
Uśmiechnęła się i poszła na górę przygotować ręczniki. W tym samym momencie, w którym Olga weszła do pokoju, Nicole wyszła z łazienki.
- Będą za godzinę. Na dole masz śniadanie, idź zjeść, ja za ten czas spakuję potrzebne rzeczy.
Okej - odpowiedziała uśmiechnięta przyjaciółka

Olga wyciągnęła z szafy ręczniki, kilka kocy oraz dwa swetry. Włożyła to do materiałowej torby. Zeszła na dół. Torbę położyła obok schodów.
- Brać coś do jedzenia ? - zapytała przyjaciółkę
- Nie wiem, jak chcesz. Pewnie będziemy długo tam siedzieć, może zrobimy sobie jakieś ognisko. Co o tym myślisz?
- Chętnie. Można też wziąć jakieś przekąski, żeby Niall nie narzekał, że jest głodny. - odpowiedziała  przyjaciółka, uśmiechając się.
- No to okej. Pomóc ci?
- Nie, dzięki. Poradzę sobie.
Olga spakowała paluszki, chipsy, żelki, pieczywo i jakieś mięso, oraz marchewki dla Lou. Wzięła też dużo napojów.
- Chłopcy właśnie przyjechali – powiedziała Nicole spoglądając w okno.
- Okej, zbierajmy się.
Nicole stanęła przed lustrem. Miała na sobie strój kąpielowy, a na nim sukienkę na ramiączkach w drobne kwiaty. Włosy rozpuściła.
- Jakie buty ubrać? - zapytała Olgę
- Hmm, może japonki, albo te cudowne sandałki, które ostatnio kupiłyśmy?
- Wybieram sandałki – odpowiedziała uśmiechnięta
Olga założyła wysokie buty na koturnie, wzięła torebkę i siatkę z jedzeniem i piciem. Natomiast Nicole zabrała resztę rzeczy. Ktoś zapukał do drzwi.
- Otworzę – powiedziała Olga
W drzwiach stał Harry. Uśmiechał się.
- Ślicznie wyglądasz – powiedział do Olgi i pocałował ją w policzek.
- Dziękuję – odpowiedziała, uśmiechając się.
Hazza przywitał się z Nicole, jednak, gdy zobaczył torby powiedział :
- Co wy na wojnę idziecie? Po co wam to wszystko?
- Znamy wasze możliwości – odpowiedziała Nicole, lekko się uśmiechając.
- Dajcie to, pomogę wam – powiedział Harry i wziął torby – Chodźcie, bo chłopcy się niecierpliwią.
Przyjaciółki zamknęły drzwi i poszły za Harrym. Okazało się, że razem z nimi jedzie dziewczyna Lou, Eleanor. Jednak to oznaczało, że nie starczy im miejsca w aucie, które mieściło tylko sześć osób.
- Harry, nie chce nic mówić, ale tak jakby to auto jest za małe – powiedziała Olga
- Nie martw się, poradzimy sobie, usiądziesz mi na kolanach.
- A Nicole?
- Nicole ma przecież Liama – odpowiedział uśmiechnięty
- No okej, ale mówię ci, będą z tego kłopoty.
- Oj tam, wchodź.
Dziewczyny przywitały się z resztą i każda z nich usiadła na kolanach swoich ukochanych.
Ruszyli ...
**********
Po kilkunastu minutach dotarli na miejsce. Trudno było im wysiąść, jednak jakoś sobie poradzili.
Na szczęście na plaży nikogo nie było.
- Gdzie się rozkładamy ? - zapytał Zayn
- Może tam, koło tych palm. - odpowiedział Niall
- Okej – odpowiedzieli wszyscy.
Okazało się, że chłopcy dobrze przygotowali się na ten dzień. Z bagażnika wyciągnęli leżaki i jakiś mały stoliczek. Torby z jedzeniem i napojami. Wzięli wszystko i udali się w wypatrzone wcześniej miejsce.
 **********
Było tam pięknie. Duże palmy dawały schronienie przed słońcem oraz lekki, przyjemny dla ciała wietrzyk. Dziewczyny rozłożyły leżaki w słońcu. W końcu przyszły tu po to, żeby się opalać.
Chłopcy rozłożyli  swoje w cieniu, rozpakowali jedzenie i poszli się kąpać.

**********
W tym samym momencie, posmarowane już dziewczyny, wygrzewały się.
Nagle ktoś ''zasłonił '' Oldze słońce.
- Kimkolwiek jesteś odsuń się. Póki jeszcze możesz – powiedziała nie otwierając oczu.
- Chodź się kąpać – powiedział Harry. Olga otworzyła oczy i zobaczyła jego piękny uśmiech.
- Opalam się, nie widzisz ?
- Proszę cię, chociaż na chwilę.
- Nieee. Może potem.
- Jesteś pewna swojej decyzji? - zapytał podejrzliwym tonem Harry
- Tak, jestem w 100% pewna.
- Sama chciałaś – odpowiedział, podszedł do niej, wziął na ręce i zaczął biec w stronę wody.
Olga wyrywała się i krzyczała :
- Nie Harry, proszę cię! Puść mnie, no puść !
Jednak było już za późno. Hazza wbiegł z nią do zimnej (przynajmniej dla Olgi) wody.
Dziewczyna połknęła trochę słonej wody. Zaczęła krzyczeć, jednak uśmiechnięty Harry uspokajał ją.
- Nie wybaczę ci tego ! - powiedziała rozzłoszczona Olga i wyszła z wody
- Ej, nie bądź zła, wykąp się z nami! Olga, no proszę.
Jednak dziewczyna nawet się nie obróciła. Poszła w stronę dziewczyn, które obserwowały to wszystko z daleka. Położyła się na leżaku, tak aby teraz opalić plecy i włożyła słuchawki do uszu.
Podszedł do niej Harry i zaczął delikatnie trząsać. Niechętnie zatrzymała muzykę i zapytała :
- Czego chcesz ?
- Przeprosić.
- Przeprosiny nic tutaj nie zdziałają.
- Olga, no proszę cię. To było na żarty. Przecież nic ci się nie stało. Nie dopuściłbym do tego.
Dziewczyna już nie mogła wytrzymać, spadła z leżaka i zaczęła się śmiać.
- Co ty robisz – zapytał zdziwiony Harry, po czym pomógł jej wstać
Nie odpowiedziała. Trochę czasu minęło zanim się uspokoiła.
- Szkoda, że nie widziałeś swojej miny :
Olga, proszę cię, to było na żarty – zaczęła przedrzeźniać Harrego
- Niech no cię tylko złapie – powiedział Hazza i zaczął biegnąć za uciekającą Olgą.
Dziewczyna biegła dość szybko, jednak Harry dogonił ją, wywrócił na piasek, położył się na niej i spojrzał w niebieskie, roześmiane oczy.
- I co teraz zrobisz ? - zapytał

*****************
No i dotrwaliśmy do 10 rozdziału.
Komentujcie, prosimy! Następne rozdziały będziemy dodawać jak dostaniemy przynajmniej 9 komentarzy :) Musimy mieć jakąś motywację :D

czwartek, 5 stycznia 2012

:)

Nasz blog ma już 1400 wejść ! To bardzo miłe, dziękujemy ;)
Następny rozdział dodamy jak pod poprzednim postem pojawi się więcej komentarzy. Jest już kilka, więc dacie radę !

wtorek, 3 stycznia 2012

IX

-Jak minął dzień?- zapytał Harry uśmiechając się do Olgi.
-W sumie nic takiego nie robiłyśmy. Pooglądałyśmy telewizję i jakoś zleciało.
-A jak ta sprawa z Niallem...?- Olga odpowiedziała pytającym wzrokiem- Oj no wiesz... Nicole i tak dalej
-Aaa, no! Dzisiaj mają się spotkać i pogadać. W sumie już powinni- spojrzała na zegarek- Ale chyba nie jesteśmy tu żeby o nich rozmawiać- zaśmiała się Olga
-Oczywiście, że nie- Harry objął ją i poszli razem w kierunku plaży.
                                                          ************************
-Boże, gdzie jest moja.. o, mam- Nicole biegała nerwowo po apartamencie. Ciągle coś gubiła a bardzo się spieszyła- Przecież nie będzie na mnie czekał wieczność...-usiadła na łóżku wpatrując się w dal. Do głowy przyszły jej słowa "jak kocha to poczeka".- Idiotko, ogarnij się- mówiła sama do siebie- Nie będzie na ciebie czekał- Nagle usłyszała dzwonek telefonu. Szybko podbiegła do biurka by odebrać. Na wyświetlaczu przeczytała imię swojego chłopaka. -Liam? Co on chce?-powiedziała.- Halo? No cześć.. Taak wiem, że się dzisiaj nie widzieliśmy, ale jestem trochę zabiegana, wątpię czy pogadamy... No prooosze, daj mi od siebie odpocząć- zaśmiała się do telefonu - Okej, nie ma problemu. Jutrzejszy dzień cały dla ciebie, obiecuję. No, na razie, papa- gdy skończyła rozmowę zauważyła nową wiadomość.
" Będę czekać przed domem za 15 minut. Niall x"
Pobiegła do lustra zobaczyć czy wygląda na tyle okej by pokazać się ludziom. Miała na sobie jeansowe shorty i zwiewną białą koszulkę na ramiączkach, która była troszkę dłuższa. Włosy upięła w kłosa, wyglądała niczego sobie. Zeszła na dół, wyszła przed dom i zobaczyła Nialla. Uśmiechnięty blondasek podszedł do niej. Na sam jego widok buzia sama jej się śmiała.
-Jak tam?- zapytał
-Jakoś leci, a u ciebie?
-Następne pytanie proszę- zaśmiał się. Stanął obok niej, popatrzył w oczy i zapytał- To jak... idziemy?
Chciał złapać ją za rękę, poprowadzić ją, ale wiedział, że nie może. Przecież była to dziewczyna jego najlepszego kumpla. Miał do siebie żal, że nie odważył się porozmawiać z nią wcześniej. Może nie byłaby teraz z Liamem. Teraz mógł to zmienić, chociaż szanse były marne.
-A gdzie idziemy tak wgl?- zaśmiała się.
-Gdzie tylko zechcesz- uśmiechnął się
-Proszę cię, nie rób sobie jaj- zaczęła się śmiać.- W sumie to bym coś zjadła, jestem głodna jak wilk
-Ooo, witaj w klubie! To co, jakaś fajna knajpka w centrum?
-Może być- ruszyła pierwsza. Niall szedł za nią, po chwili ją dogonił. W drodze rozmawiali i śmiali się. Całkiem dobrze się dogadywali, Nicole od zawsze marzyła o przyjacielu chłopaku. Miała nadzieję, że właśnie go znalazła. Doszli do knajpki, zamówili coś do jedzenia i znów zaczęli rozmawiać.
-Niall... o co chodziło?
-Ale co?
-No, dlaczego chciałeś się ze mną spotkać.- zapytała lekko zdenerwowana Nicole. Bała się odpowiedzi. Niall głośno przełknął ślinę, też był zdenerwowany. W końcu miał wyznać dziewczynie jego przyjaciela, że coś do niej czuje. Olga przecież powiedziała mu, że Nicole też go "lubi". Tak naprawdę wszystko wydawało się łatwe. Jednak zawsze mogło pójść coś nie tak.
-Chciałem... Nicole..- złapał ją za rękę.
-yym, nie powinniśmy- Nicole przyciągnęła dłoń do siebie
-Przepraszam. Chodzi o to, że... wiem, że już teraz za późno i nie mam już szans, ale w końcu nigdy się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz- uśmiechnął się do siebie- dlatego próbuję. Pamiętam jak do ciebie podszedłem i zagadałem. Wtedy czułem się swobodnie. Dobrze mi się z tobą rozmawiało i tak jest do teraz. Jednak kiedy poznałem cię z resztą chłopców nie potrafiłem się już w tym odnaleźć. Liam zaczął cie podrywać, tobie się to podobało a ja jak zwykle nie umiałem nic zrobić...
-Niall...
-Poczekaj. Wiem, że to brzmi głupio, banalnie i wgl jestem beznadziejny, ale muszę ci to powiedzieć. Naprawdę cię lubię... Naprawdę coś dla mnie znaczysz.- Spuścił głowę. Bał się jej reakcji. Nicole miała wielką gulę w gardle. Chciało jej się płakać. Rozglądała się dookoła, ludzie spokojnie rozmawiali, spożywali swój posiłek. Robiło się coraz ciemniej, nie chciała wracać do domu, ale chyba po czymś takim musiała,
-Niall posłuchaj. Mi też wspaniale się z tobą rozmawia. I nie masz racji, nie jesteś beznadziejny, bo jesteś na serio wspaniałym chłopakiem. Też cię bardzo lubię i też coś dla mnie znaczysz... tylko nie w tym sensie. Już nie. Nie chciałabym cię zranić, uwierz mi. Ale nie sądzisz, że jest już trochę za późno? Jestem teraz z Liamem, jak na początek nie chciałabym żeby się popsuło. Może się okazać, że coś z tego będzie, nie chcę tego niszczyć.Ale tak jak powiedziałam nie chciałabym ranić ciebie. Wiem, ze to może boleć, ale na razie mogę ci zaoferować tylko przyjaźń. Nie możemy być razem. Przynajmniej na razie nie. Proszę, zrozum.
-Rozumiem... doskonale rozumiem. Po prostu, wiesz. Chciałem żebyś wiedziała - uśmiechnął się smutno.
-Dziękuję.
-Za co?
-Za zrozumienie- uśmiechnęła się do niego szeroko. Odpowiedział tym samym. Przez chwilę jeszcze siedzieli i rozmawiali. Później zjedli posiłek i wyszli.
-Powoli robi się ciemno... ale może wyciągnę cię jeszcze na jakiś spacer?- uśmiechnął się tajemniczo wyciągając do niej rękę. Zaśmiała się. Podała mu rękę i poszli. Spacerowali śmiejąc się. Nie trzymali się jednak za ręce. Niallowi wystarczała jej przyjaźń. Smutno mu było, że nie udało mu się to tak, jak sobie planował, ale zdecydował, że to dobrze. Jest szczęśliwa z Liamem, a przecież to jest dla niego bardzo ważne. Wiedział, że kiedy będzie potrzebował porady może się jej poradzić. Swojej przyjaciółki- Nicole.
                                                               ***********************
W tym samym czasie Harry spacerował z Olgą. Usiedli na zimnym piasku podziwiając zachód słońca. Harry trzymał ją za rękę. Nie byli jeszcze parą, ale tak się zachowywali. Przez pewien czas tylko tak siedzieli, nie rozmawiali ze sobą. Obecność drugiej osoby była dla nich o wiele ważniejsza niż jakiekolwiek słowa. Gdy już zrobiło się dosyć ciemno Harry wstał i podał Oldze rękę nic nie mówiąc. Dziewczyna uśmiechnęła się, wstała i ruszyła za nim. W pewnym momencie Harry stanął za nią i zasłonił jej oczy swoimi dłońmi.
-Harry, co ty wyprawiasz?- zaśmiała się Olga dotykając jego dłoni na swojej twarzy. Były takie delikatne.
-Po prostu chodź- szepnął jej do ucha. Szli przez chwilę po piasku. Było jej dosyć zimno, ale poczuła od Hazzy ciepło. Czuła się dobrze w jego obecności. Całkiem zapomniała jak bardzo przez niego płakała jeszcze kilka dni temu. Teraz liczyło się to, co jest tu i teraz. Gdy tak myślała o całej ich znajomości, Harry odsłonił jej oczy. Dalej byli na plaży, tylko troszkę dalej od miejsca, w którym siedzieli jeszcze chwilę temu. Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Na piasku rozłożony był koc, a na nim stała świeczka. Dookoła było pełno jedzenia i dwie poduszki. Olga miała łzy w oczach. Nie wiedziała dlaczego, tak po prostu. Obróciła się do Harrego.
-Taki nasz mini piknik- wyszczerzył się
-Jezu... jesteś niemożliwy- zaczęła się śmiać. Rzuciła mu się na szyję i moooocno przytuliła.
-Udusisz mnie!- krzyknął Harry
-To dobrze, przynajmniej nie będziesz mnie już tak zaskakiwał- powiedziała Olga.
-Tędy proszę- powiedział Harry stając obok Olgi. Podał jej rękę, schylił się i poprowadził ja na koc. Usiedli i zaczęli rozmawiać. Dziewczyna częstowała się co chwila jakimiś owocami, Harry tylko siedział wpatrując się w nią.
-No jedz.- powiedziała Olga rzucając w niego winogronem
-Ej! Co to miało być?- podniósł głos.- O nie. Tak się nie będziemy bawić.- wstał z koca, obrócił się na pięcie i odszedł.
-Harry? No weź, przestań. Przecież żartowałam. Co w tym złego?- powiedziała przestraszona dziewczyna błagalnym głosem. Harry obrócił się i zaczął biec w jej stronę. Rzucił się na nią i zaczął łaskotać. Olga położyła się na kocu i strasznie się śmiała. Chłopak w końcu przestał. Położył się obok i spojrzał jej prosto w oczy.
-No to co mi powiesz...?- zapytała Olga uśmiechając się.
-Że jesteś świetna, nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny i...
-i?
-I baaaaardzo cię lubię- pogładził ją po policzku. Dziewczyna oczekiwała czegoś innego. Posmutniała. - Co się stało?
-Co? Nieee, nic- uśmiechnęła się- robi się późno i zimno. Odprowadzisz mnie do domu? - zapytała.
-Jeszcze pytasz... Wydawało mi się to oczywiste- zdziwił się Harry. "No mi nie bardzo" pomyślała Olga. Chciała być z Harrym, ale nie wiedziała dlaczego on nie chce się zaangażować. Przez pewien moment pomyślała, że nie chce z nią być. Ale po chwili otrzeźwiała. Nie muszą być parą żeby to uczucie było prawdziwe. Od razu poprawił jej się humor. Złapała Hazze za rękę i poszli w stronę apartamentu dziewczyn.
                                                              ***********************
-... hahahaha, kurde musimy sobie jeszcze kiedyś zafundować takie wyjście, świetnie się bawiłam- powiedziała Nicole. Byli już pod domem.
-Ja też, chociaż szczerze mówiąc myślałem, że będzie trochę inaczej- zaśmiał się
-A tak jest źle?
-Niee, jest bardzo dobrze- puścił jej oko.
-No ja myślę- uśmiechnęła się Nicole.- Okej, to ja lecę, za chwilę zamarznę.
-To co ty taki zmarzluszek jesteś? Przecież jest ciepło- drażnił się z nią Niall
-Daj spokój, wracaj już do siebie!- krzyknęła dziewczyna śmiejąc się.
- Okej okej...- Chłopak obserwował ją jak przekręca klucz w drzwiach. Nicole wiedziała, że jeszcze nie poszedł. Obróciła się i dała mu znak ręką żeby odszedł. Niall zaczął się śmiać. - To może jutro?
-Spotkać się? Nie mogę... Umówiłam się już z Liamem
-Cały dzień?- zdziwił się Niall
-Tak- odpowiedziała Nicole
-Aha, okej. To nic, kiedy indziej dokończymy naszą rozmowę o zboczonych pluszakach-uśmiechnął się szeroko.
-hahaha, doobrze. To dobranoc- pomachała mu i weszła do apartamentu. Położyła torebkę na komodzie, weszła do kuchni by nalać sobie soku. Olgi jeszcze nie ma?- pomyślała.- Wyszła wcześniej ode mnie, a wraca później, ona to ma szczęście z tym Harrym.
Wyszła na górę do łazienki i napuściła sobie wody do wanny. Zeszła na dół by zamknąć drzwi na klucz i w tym samym momencie zapukała Olga.
-Hejka- powiedziała
-No hej, jak było?- uśmiechnęła się Nicole
-Nawet nie pytaj- odetchnęła Olga. Weszła do salonu i opadła na sofę.
-Aż tak źle?- zdziwiła się przyjaciółka
-Aż tak dobrze- powiedziała zamykając oczy i uśmiechając się delikatnie.
-Haha, no to dobra, pouśmiechaj się jeszcze tak trochę, pogadamy później, idę wziąć kąpiel.
-O! A jak z Niallem?
-Noooo... dooobrze- kiwała głową
-To znaczy?
-Zostaliśmy przyjaciółmi- powiedziała Nicole całkiem serio. Po chwili przyjaciółki wybuchnęły śmiechem. - Ale bardzo dobrze się bawiłam. Dobra, lecę.
-Okej, będę tu czekać. Obgadamy wszystko- zaśmiała się Olga.
-Jaaasne!- krzyknęła Nicole wbiegając po schodach na górę.
                                                                     ********************
Dziewczyny siedziały do późna przy lampce wina. Strasznie się śmiały, opowiedziały sobie wszystko co wydarzyło się tego dnia. Brakowało im takich wieczorów kiedy były tylko we dwie, bez żadnych problemów.  Nagle zadzwonił telefon.
-Ja pójdę- powiedziała Olga. Nicole siedziała w salonie rozglądając się po pokoju.
-O, hej - usłyszała z kuchni- no jasne, już ci ją daje. Nikaa!
-Co?
-Do ciebie.
-Kto- zapytała Nicole nie wydając z siebie żadnego dźwięku
-Zobaczysz- powiedziała Olga.
-Tak?
-I jak tam po dzisiejszym? Rozgrzałaś się już- usłyszała w słuchawce głos Nialla.
-No tak, a jak u ciebie? Liam wie o dzisiejszym spotkaniu?
-Nie, i właśnie o to chciałem cię prosić. Żeby nikt nie wiedział co się dzisiaj wydarzyło.
-Okej, będę siedzieć cicho- zaśmiała się Nicole. Wyszła do góry, położyła się w sypialni i przegadała z Niallem pół nocy. Nie mogła uwierzyć, że tak dobrze jej się rozmawia z kimś kogo nie tak dawno poznała.
Olga myśląc o Harrym zasnęła dużo wcześniej niż jej przyjaciółka. "Właśnie na takie rzeczy warto czekać"- pomyślała zamykając oczy.

**************
Taki dłuższy rozdział na dobry początek nowego roku :) Mam nadzieję, że się podoba.
KOMENTUUUUJCIE, PROSIMY! Dostajemy coraz mniej komentarzy, chyba wam się nie bardzo podobają ostatnie rozdziały :(

niedziela, 1 stycznia 2012

VIII

- O czym ? - odpowiedział zdziwiony Niall
- O Tobie i o Nicole.
- Nie rozumiem.
- Rozumiesz. Bardzo dobrze rozumiesz. Wiem, że Nica Ci się podoba. Jednak jeśli dalej będziesz ukrywał swoje uczucia, ona będzie z Liamem. Już z nim jest, z tego co wiem. Wiem też, że w głębi serca woli Ciebie.
- Jest z Liamem? - zapytał zrezygnowany blondasek
- Przykro mi, ale tak.
Jego niebieskie oczy zaszkliły się.
- Teraz nie mam już szans. Liam ją kocha, nie chce żeby cierpiał.
- Ważniejsze jest to, że Nicole kocha Ciebie. Porozmawiaj z nią szczerze. Ona zrozumie. Uwierz w siebie blondasku. - odpowiedziała uśmiechnięta Olga
- Nie dam rady ...
- Niallu Jamesie Horanie, Ty cudowny żarłoczku, zrób to. Po prostu z nią porozmawiaj. Najlepiej jutro. Spotkaj się z nią w parku lub w kawiarni, gdziekolwiek.
Niall chwilę się zastanawiał, po czym wstał, podszedł do Olgi, przytulił się do niej i wyszeptał : dziękuję.
- Olga widziałaś gdzieś mój tele... Co wy tu robicie? - krzyknął Harry
- Nic – odpowiedziała Olga, rozluźniając uścisk – Tylko rozmawiamy.
- Przecież się przytulaliście – odpowiedział Hazza, jednak gdy zobaczył łzy spływające po policzkach Nialla, zapytał – Co się stało?
- Nic – odpowiedział blondasek, ocierając łzy. - Dziękuję – powiedział do Olgi i wyszedł z kuchni.
- Możesz wytłumaczyć mi co się tutaj dzieje? - zapytał Harry - Chodź – odpowiedziała dziewczyna, wzięła go za rękę i zaprowadziła do sypialni.

**********
- Więc ?
- Więc co? - zapytała Olga
- Wytłumacz mi czemu ściskałaś się z Niallem ?
- Ma problemy.
- Jakie?
- Miłosne.
- Zakochał się w Tobie? - krzyknął oburzony Harry
- Nie i przestań wreszcie krzyczeć. Zakochał się w Nicole.
- Ale przecież ona jest z Liamem.
- Wiem.
- No i co z tym zrobicie?
- Niall ma porozmawiać jutro z Niki.

- Przepraszam – powiedział po chwili Harry
- Za co?
- Nakrzyczałem na Ciebie i Niallera bez powodu. Jednak jestem strasznie o Ciebie zazdrosny. Zależy mi na Tobie.
Olga podeszła do niego i pocałowała w policzek – Nie musisz być zazdrosny, kocham tylko Ciebie.
- Jutrzejszy spacer jest aktualny? - zapytał Harry
- Jeśli nie zmieniłeś zdania to tak – odpowiedziała uśmiechnięta dziewczyna, po czym zeszła do salonu.
**********
- Chłopcy jest już późno, nie chce was wyganiać, ale jesteśmy już zmęczone. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Wpadnijcie jutro.
Niestety nie poddali się tak łatwo. Zaczęli błagać żeby pozwoliły zostać im na noc. Jednak dziewczyny nie uległy, więc nie mieli innego wyjścia. Pożegnali się i wyszli.


*********

Następnego dnia dziewczyny obudził dzwoniący telefon Nicole, który ogłosił nadejście sms-a.
- Kto to ? - zapytała Olga
- Niall, chce żebyśmy się dzisiaj spotkali. - odpowiedziała zdziwiona Nica
- Pójdziesz?
- No nie wiem ...
- Idź. Porozmawiajcie szczerze.
- Tak myślisz?
- Tak, właśnie tak myślę.
- No to okej – odpowiedziała uśmiechnięta Nica, po czym napisała blondaskowi, że się zgadza.
- Przyjdzie po mnie o 18 – dodała po chwili
- No to dobrze. Ja dzisiaj idę na spacer z Harrym, więc nie wiem kiedy wrócę. Gdybyś mnie potrzebowała to dzwoń.
- Okej, dzięki.

Dziewczyny wstały, umyły się i przebrały. Poszły do kuchni, zjadły śniadanie i oglądały telewizje. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
- Otworzę – powiedziała Olga
Na wycieraczce leżał ogromny bukiet kwiatów z liścikiem w środku. Weszła do środka i uśmiechnęła się do Nicole.
- Od kogo to ? - zapytała zdziwiona
- Od Harrego, będzie u mnie za godzinę, a ja nie jestem jeszcze gotowa!
- No to biegnij do góry się przebrać, a ja te kwiaty wstawię do wazonu.
- Dzięki. - odpowiedziała uśmiechnięta Olga i pobiegła do pokoju.

**********
W tym samym momencie, w którym Olga zeszła do kuchni, ktoś zadzwonił do drzwi.
Był to Harry. Dziewczyna przytuliła się do niego i pocałowała go. Ubrała buty, wzięła torebkę, pożegnała się z Nicole i wyszła. 

**************
Przepraszam za tak beznadziejny i krótki rozdział, ale nie miałam weny :<
Zachęcamy do komentowania i dodawania się do obserwatorów :)

sobota, 31 grudnia 2011

:)

Życzymy wam szczęśliwego Nowego Roku !
Niech spełnią się wasze wszystkie marzenia. ( Te związane z chłopcami z 1D też )
Zachęcamy do odwiedzania naszego bloga, w którym pojawi się wiele nowych wątków :)

VII

Nie chciała żeby tu był. Chciała żeby był jak najdalej od niej. Nienawidziła go, w tym momencie, zrobiłaby wszystko żeby go nie widzieć. Przynajmniej nie teraz. Nie wiedziała dlaczego jej to zrobił. Zniszczył już wszystko, wszystkie jej uczucia. Bała się zaufać komukolwiek. Nigdy nie czuła takiego bólu.
-Nie wpuszczajcie go, proszę- wyszeptała. Nicole przytuliła ją do siebie.
-Nicole!- usłyszeli znajomy głos- to ja Liam! Otwórz!
-Liam, jeżeli jest z tobą Harry nie ma szans, nie wejdziesz.- powiedziała
-Proszę! Zrobię wszystko, wpuść chociaż mnie.- dobijał się do drzwi. Dziewczyna nie wiedziała co robić. Zależało jej na Liamie, ale wiedziała, że może zawieść wtedy przyjaciółkę. Do tego, wszystko obserwował Niall. Miała mętlik w głowie. Wzięła ze sobą Olgę na górę, weszły do sypialni i usiadły na łóżku.
-Nika... zejdź na dół. Wpuść ich obu -powiedziała Olga.
-Co?! Nie, nie zrobię Ci tego- wykrzyknęła, gdy nagle usłyszała jak drzwi się otwierają. Do pokoju wpadł zdyszany Liam.- Co ty tu do cholery robisz?! Wyjdź! Kto cię wgl wpuścił?!
-Przepraszam...- powiedział Niall, który właśnie dogonił Liama
-Okej, nic nie szkodzi- powiedziała podirytowana dziewczyna. Olga była bardzo przestraszona, nie wiedziała czy ma zostać, czy uciekać. Wiedziała jedno. Jeżeli jest tu Liam to musi być i Harry.
-Kochanie-powiedział Liam łapiąc ją za rękę. Nicole zerknęła na Nialla, który na ten widok odwrócił się i zszedł na dół- Dlaczego się nie pożegnałaś? Myślałem, że jesteś na mnie zła...
-Po tym co się stało pytasz mnie dlaczego się nie pożegnałam? Czy ty myślisz racjonalnie? Halo, ziemia do Liama. Popatrz co on z nią zrobił- wskazała na przyjaciółkę, która położyła się na łóżku- ma całe podpuchnięte oczy, zranił ją bardziej niż jej były chłopak.
-... I ja jestem temu winien, tak?
-A czy ja to powiedziałam?
-Nie, ale to sugerujesz.
-Liam, niczego nie sugeruje- powiedziała spokojnie - po prostu martwię się o nią i jestem wściekła na Hazze. A właśnie, gdzie on jest?
-Czeka na dole. Olga... zejdziesz do niego?- zapytał podchodząc do niej i podając jej rękę. Olga zawahała się. Pomyślała o wszystkim co wydarzyło się zeszłego dnia. Zdecydowała się z nim porozmawiać. Nawet jeżeli nie dlatego żeby mu wybaczyć, to dlatego by wygarnąć mu wszystko co czuje w tej chwili, cały ból.
                                                             ************************
Ciekawa byłam tego co mi powie. Co ma na swoje usprawiedliwienie. Znaliśmy się w sumie niewiele, bo nie cały tydzień. Za to wydawało mi się jakbym znała go wieki. Dobrze wiedział, że mi na nim zależy. Przecież jemu na mnie też... Przynajmniej tak mówił. W tej sytuacji miałam dwa wyjścia. Wybaczyć mu, albo odrzucić wszystkie próby pogodzenia się. Nie miałam ułożonej w głowie naszej rozmowy, chciałam najpierw wysłuchać jego. Zobaczę co będzie dalej. Liam sprowadził mnie na dół. Harry siedział w salonie na sofie. Sam. Chłopcy byli w kuchni. Widziałam, że był zdenerwowany. Rozglądał się nerwowo po pokoju, miał złożone ręce, co chwile coś z nimi robił.Położył je na kolanach i w tym samym momencie mnie zobaczył. Kolejny raz poczułam na sobie jego wzrok. Miał przeszklone oczy... tak jak i ja.
                                                          ************************
Bałem się tej rozmowy. Tak wiem, jestem tchórzem. To wszystko co stało się wtedy pomiędzy mną a Olgą było niesamowite. Nigdy nie czułem się tak dobrze. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Przecież Cathi wcale mi się nie podoba. Olga jest wszystkim czego mi potrzeba, Cathi nie ma nic lepszego od niej. Wydaje mi się, że to ta jedyna. Ale teraz muszę ją odzyskać. Za wszelką cenę. Nie mogłem patrzeć na jej podpuchnięte od płaczu oczy. Przecież jeszcze kilka dni temu tak pięknie się błyszczały, była taka szczęśliwa. Jak mogłem doprowadzić ją do takiego stanu.

                                                        ************************
-Przepraszam- wyszeptał Harry. Olga spuściła głowę naciągając rękawy na dłonie. Liam zostawił ich samych, wyszedł na górę do Nicole. Niall i Zayn obserwowali wszystko z kuchni.- Nie wiem co mam zrobić. Proszę powiedz mi. Dziewczyna nie odpowiadała. Chciała przekonać się co do niej czuje, co powie.- To była najgłupsza rzecz jaką zrobiłem w całym moim życiu, niczego tak nie żałowałem. Jesteś niezwykła...
-Wtedy też tak mówiłeś i co? Po tym wszystkim mam ci uwierzyć? Chyba sobie żartujesz.
-Ja mówię prawdę! Nie okłamałem Cię!
-To dlaczego to zrobiłeś...
-To był impuls. Nie wiedziałem co robię. Słuchaj, na prawdę mi na Tobie zależy, proszę wybacz mi. Błagam!- do oczu napłynęły mu łzy. Chciał ją przytulić, ale ona zrobiła krok w tył. Założyła ręce i spuściła głowę przygryzając wargę. Nie miała już sił by płakać. Nie miała nawet sił by tam stać. Chciała jak najszybciej to zakończyć.
-Nie powiedziałeś niczego co mogłoby dać mi powód do wybaczenia Ci.
-Na prawdę nie wiem co mam robić- usiadł na sofie chowając głowę w dłoniach. Przejechał nimi po włosach i odetchnął głośno trzymając się za tył głowy- Proszę.. daj mi jeszcze jedną szansę.- podszedł do niej. Olga chciała mu wybaczyć. Bardzo tego chciała, ale nie mogła. Dalej ją to bolało. Widok Hazzy całującego się z Cathi ciągle ją prześladował. Za każdym razem jak na niego spojrzała czuła ten ból, wszystko co wcześniej. Uniosła głowę by zobaczyć wyraz jego twarzy. Spojrzał na nią swoim pięknym wzrokiem. Nie mogła zrobić już nic. Uśmiech sam wchodził na jej twarz. W końcu poddała się.
-To wszystko przez Twoje oczy- powiedziała opuszczając ręce
-Wybaczasz mi?- wyprostował się Harry
-Tak mi się wydaje...- powiedziała Olga podnosząc ręce by go uściskać. Harry nie mógł uwierzyć. Myślał, że już wszystko stracone, że wszystkie szansy przepadły. Skakał z radości jak nienormalny. Przytulił Olgę, wziął ją na ręce i zaczęli się śmiać. Zayn i Niall ucieszyli się, ale wiedzieli, że taka sytuacja może się powtórzyć. Nie chcieli jednak psuć tego, co Harry i Olga przed chwilą odbudowali.
-To co... Mogę Cię jutro wyciągnąć na spacer po plaży?
-Oczywiście- ucieszyła się dziewczyna - spacer dobrze mi zrobi.
                                                           
  **********************
-Gdzie Liam?- zapytał Niall. Wiedział, że jest z Nicole, ale wolał się upewnić. Nie wiedział dlaczego, ale chciał wiedzieć jak najwięcej o tym "związku". A najbardziej czy rzeczywiście już są razem.
-Nie wiem-odpowiedział Zayn- Może byś poszedł i sprawdził co u tej twojej "wybranki"- zaśmiał się
-Pf, o czym ty wgl mówisz- powiedział zdezorientowany blondasek
-Przecież da się zauważyć, że coś do niej czujesz. Ale chłopie, odpuść sobie. Popatrz co robi Liam, nie masz za dużych szans już teraz.
-Ja... nie wiem po co Ty mi to mówisz, to kompletna nieprawda- zaprzeczał. Zayn popatrzył na niego z niedowierzaniem unosząc jedną brew. Niall odpowiedział uśmiechem.
                                                           
 **********************
-Olga siedzi na dole z Harrym- powiedział Liam wchodząc do sypialni.
-To dobrze- powiedziałam układając kołdrę na łóżku. Nagle poczułam jego ręce na moich biodrach. Uśmiechnęłam się. Lubiłam Liama, wiedziałam, że on też lubił mnie. Jednak nie czułam do niego niczego więcej niż bardzo dużej sympatii. Stał za mną, czułam jego ciepło. To było takie miłe. Bałam się jednak tego, co może się wydarzyć za chwile. Ja nie wiedziałam czy chcę z nim być. Ale czułam się przy nim spokojnie, byłam na swój sposób szczęśliwa. Wyprostowałam się, a on położył jedną dłoń na moim brzuchu obracając mnie w swoją stronę. Spojrzałam mu w oczy. Były piękne. I do tego ten uśmiech. Nie mogło być lepiej... Chociaż... Jednak mogło. pomyślałam o Niallu. W sumie ciągle o nim myślałam, dlaczego jestem taka głupia. Nie widzę, że on mnie nie chce? Zachowuję się jak idiotka, całe szczęście, że on o tym nie wie.Liam uniósł mój podbródek, popatrzył mi prosto w oczy. Gładził przez chwilę mój policzek, po czym pocałował mnie.
                                                   
 *********************
Odsunął się od niej na chwile by zobaczyć jej reakcje. Widział, że jest spokojna, miała zamknięte oczy. Pocałował ją jeszcze raz, tym razem mocniej i objął ją w pasie. Czuł jak uśmiechała się, on też się uśmiechał. Opadli na łóżko. Liam położył się obok Nicole i gładził jej włosy. Dokładnie tak jak robił Harry z Olgą. Nicole objęła go, poczuła w środku dziwne uczucie, które mówiło jej, że jednak go lubi. Bardzo lubi. Ucałowała go, a gdy chciała już wstać on przyciągnął ja do siebie i zaczął całować jeszcze bardziej. Zdjął jej koszulkę, ale nie przeszkadzało jej to. Kiedy przestali się całować Nicole mocno wtuliła się w Liama, który obejmował ją swoim ramieniem. Dziewczyna przez cały ten czas się uśmiechała.
-Chcesz ze mną być?- zapytał Liam. Po tym wszystkim Nicole uważała, że właśnie zostali parą, ale jak widać Liam wolał się upewnić.
-ym... Tak- Przytuliła go mocno.
-Nareszcie. Chodźmy na dół- wstał, ubrał swoją koszulkę i sięgnął po bluzkę Niki podając ją jej. Dziewczyna też się ubrała i złapała Liama za rękę.
-To chodźmy, mój chłopaku- zaśmiała się.
-Dobrze, moja dziewczyno, hahaha.- Chłopak uśmiechnął się szeroko i zeszli na dół. Nicole weszła do kuchni, gdzie siedział Niall z Zaynem.
-A ty co taka szczęśliwa?-zażartował Zayn. Niall znał odpowiedź, wiedział, że na górze coś się wydarzyło.
-Nic, nic- zaśmiała się biorąc do ręki dzbanek z sokiem. Odwróciła się do chłopaków i zobaczyła jak Zayn mruga do Liama, który tylko kiwał głową.- hahaha, jesteście niemożliwi.- była bardzo szczęśliwa. Z kubkiem w ręku weszła do salonu. - Ooo, co ja widzę. Moje gołąbeczki znowu razem! Jesteście zajebiści, kocham was- zaśmiała się.
-A jej co?- zapytała Olga Hazze.
-Liam miał zamiar dzisiaj "zrobić z nich parę". Chyba się udało- uśmiechnął się Harry.
-Serio? Tak szybko? Wow. Ale przecież... Ona się zgodziła?
-Najwyraźniej tak- pokazał na Liama całującego śmiejącą się Nicole w policzek. Olga była zdziwiona, przecież Niall podobał się jej bardziej. Ale cóż, dziewczyny lubią być zdobywane, a niestety Niall nie starał się o nią. Owszem, rozmawiał z nią, ale nie tak jak robił to Liam. Dziewczyna zostawiła Harrego i poszła do kuchni.
-Zayn, zostawisz nas na chwilę samych?- zapytała Olga.
-Pewnie-odpowiedział Zayn- Jakby co jestem w salonie. Dajcie znać jak będziecie czegoś potrzebowali. Niall nie wiedział o co chodzi.
-Musimy pogadać-powiedziała Olga.

*************************

No, jak na razie chyba okej. Nowy rozdział nie pojawi się szybko, bo zaczyna się szkoła -.- ale każdą wolną chwilę postaramy się poświęcać opowiadaniu.
Chciałybyśmy bardzo podziękować za miłe komentarze. Nie sądziłyśmy, że ktoś czyta nasze opowiadanie. Oczywiście prosimy o więcej ;> Możecie też zapisywać się do obserwatorów ;)

piątek, 30 grudnia 2011

VI

Olga uciekła do salonu, wzięła torebkę i wręcz wypadła z mieszkania. Biegła ile sił w nogach. Słyszała jak woła ją przyjaciółka:
- Olga zaczekaj, proszę Cię! - jednak dziewczyna nie zatrzymała się.
Czuła jak po policzkach spływają jej gorące łzy. Już po raz drugi, w tak krótkim czasie, została zraniona przez osobę, którą kochała. Tak, kochała Harrego. Taka miłość od pierwszego wejrzenia. Po chwili zatrzymała się i usiadła na ławce. Nie miała już sił. Nicole dobiegła do niej, usiadła i przytuliła.
Olga nie mogła przestać płakać. Nagle podjechało jakieś czarne auto, kierował nim Zayn, obok siedział Niall, który wyszedł z auta i powiedział :
- Harry tu biegnie, wsiadajcie.
Dziewczyny szybko znalazły się w aucie. Olga cicho łkała, a Nica przytulała ją i głaskała po głowie. 

**********
Siedziała z tyłu, razem z Olgą. W lusterku widziałem jej śliczną twarz, która nie wyrażała żadnych uczuć. Była taka opiekuńcza. Przytulała przyjaciółkę i pocieszała ją. Wtedy pomyślałem o Harrym. Wiedziałem jaki jest, jednak miałem nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Widziałem jak na nią patrzy. Dawno nie był taki szczęśliwy.
**********
Po kilku minutach Zayn zatrzymał auto pod apartamentem przyjaciółek. Niall wyszedł szybko, otworzył Oldze drzwi i pomógł jej wyjść. Dziewczyna przytuliła się do niego, a on zaprowadził ją do środka.
Nie wiedział gdzie iść, jednak półprzytomna dziewczyna prowadziła go. Na schodach zemdlała z przemęczenia i bezsilności, więc Niall wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju wskazanego przez Nicole. Położył do łóżka i przykrył kołdrą. Zszedł do kuchni, gdzie spotkał Nicole i Zayna, którzy siedzieli przy stole. Dołączył do nich, jednak nikt się nie odzywał.
Po jakimś czasie Nialler spojrzał na zegarek i powiedział :
- Zayn, jest już późno. Zbierajmy się.
- Nie idźcie. Zostańcie tutaj na noc. Przygotuję wam pokój. - powiedziała błagalnym tonem Nicole.
- No okej, ale muszę zadzwonić do Liama, żeby się nie martwił. - odpowiedział blondasek
- Tylko nie mówcie nic Harremu. - odpowiedziała Nica i poszła do góry.

**********
Weszłam do naszego pokoju. Olga słodko spała, jednak miała podpuchnięte oczy od płaczu. Widziałam, że skuliła się z zimna, więc wyciągnęłam z szafy koc i przykryłam ją. Było mi jej strasznie żal. Taka wspaniała, pełna życia dziewczyna, którą na każdym kroku ktoś rani.
Nagle usłyszałam podniesione głosy. Wyszłam z pomieszczenia, ostrożnie zamknęłam drzwi i zbiegłam na dół. Za drzwiami stał Harry, Niall i Zayn zagrodzili mu wejście, jednak ten ze łzami w oczach, pchał się do środka. Bezskutecznie. Byłam dumna z chłopców. Podeszłam do Hazzy i z wzrokiem pełnym nienawiści kazałam mu się wynosić. Ten padł na kolana i zaczął błagać. Niall i Zayn popatrzyli na mnie z zakłopotaniem, jednak ja stanowczo pokręciłam głową. Malik powiedział : 
- Harry uspokój się, bo ją obudzisz! Spróbuj jutro – skończył szeptem, tak aby nikt inny go nie usłyszał.
Hazza powoli zaczął się uspokajać. Wstał, przeprosił i jak gdyby nic nigdy się nie stało, wyszedł.
- Chodźcie ze mną, pokażę wam gdzie będziecie spać.  

**********
Chłopcy położyli się we wskazanym pokoju i szybko zasnęli. Niall śnił o Nicole, zresztą było tak każdej nocy, odkąd ją spotkał. 

**********
Olga obudziła się jako pierwsza. Dziwnie się czuła, jednak po chwili przypomniała sobie dlaczego. Widok Harrego całującego się z Cathi wywołał u niej ponowny potok łez. Zaczęła łkać w poduszkę. Jak on mógł jej to zrobić. Po tym co wydarzyło się między nimi, miała nadzieję, że będą razem.
Nicole zawsze miała twardy sen, jednak nie tej nocy. Przez te wszystkie wrażenia nie mogła spać. Zerwała się, słysząc dziwne dźwięki, a gdy zobaczyła płaczącą Olgę położyła się obok niej i przytuliła. Leżały tak przez kilkanaście minut, przyjaciółka zaczęła się uspokajać, aż wreszcie zasnęła. Niki usłyszała pukanie do drzwi. 
- Proszę. - powiedziała cicho
- To ja Niall. – dobiegł ją głos za drzwi – Mogę wejść?
- Wchodź.
Niebieskooki wszedł niepewnie, a gdy zobaczył skuloną Olgę jego oczy zaszkliły się.
- Znowu płakała tak? - zapytał Nicole, choć dobrze znał odpowiedź.
  Dziewczyna kiwnęła głową.
Usiadł na łóżku Niki i spojrzał na nią. Ona też miała łzy w oczach. W tych pięknych niebieskich oczach. Siedzieli chwilę w milczeniu. Po czym znowu rozległo się pukanie do drzwi. Tym razem był to Zayn. Powiedział, że idzie do sklepu po świeże pieczywo.
  - I tak mu nie uwierzę – powiedział cicho Niall, gdy Zayn opuścił pokój.
- Czemu? - zapytała zdziwiona Nicole
- Zayn pali. Próbuję przestać, ale nie radzi sobie z tym.
- Da radę. - odpowiedziała Nica
Po policzkach Niallera popłynęły łzy.
Jejku, jaki on jest wrażliwy – pomyślała Niki.
 
Olga obudziła się po półgodzinnym, dość spokojnym śnie. Najpierw zobaczyła Nicole, która uśmiechała się do niej, a gdy podniosła się ujrzała Nialla. Dziwnie się poczuła. Niall był przyjacielem Harrego, a choć nie znali się dość długo siedział teraz przy niej. Wstała, wzięła ubrania i poszła do łazienki. Wychodząc z niej zauważyła, że jej przyjaciółka i blondasek znikli.
Wystraszyła się i zbiegła do kuchni. Jednak zastała tam tylko Zayna który siedział i pił herbatę. Była zaskoczona, ale w głębi duszy ucieszyła się. Zayn zerwał się i powiedział :
- Potrzebujesz czegoś ?
- Nie. Dziękuję Ci.- odpowiedziała Olga i przytuliła się do Malika.
Ten uśmiechnął się i pocałował lekko w głowę.
- Chcesz coś do jedzenia? - Zapytał Zayn, gdy dziewczyna usiadła.
- Nie dzięki, nie jestem głodna. Gdzie Niall i Nicole?
- W salonie, oglądają jakiś film.
Dziewczyna poszła tam, jednak nagle ktoś załomotał w drzwi. Usłyszała głos Harrego :
- Olga proszę Cię, porozmawiaj ze mną!
Blondasek zerwał się z sofy i podbiegł do drzwi, z kuchni wybiegł Zayn i zrobił to samo. Przerażona dziewczyna schowała się za Nicole ...

**********
Dziękujemy wam za to, że odwiedzacie nasz blog ! Mamy już ponad 420 wejść i to w tak krótkim czasie.
Mamy do was prośbę. Mianowicie chodzi o komentarze. Jeśli już czytacie nasze opowiadanie to zostawiajcie je. Dla was to tylko kilka sekund, a my jesteśmy pewne, że ktoś czyta nasze wypociny.
Następny rozdział będzie chyba w nowym roku, jednak jeśli będzie taka możliwość to dodamy go wcześniej.